Amazon znów miesza w salonie, i robi to bez nowego serialu, podaje Auraposter.pl na podstawie Westminsterpimliconews. Tym razem zmienia Fire TV, bo użytkownicy szukają treści zbyt długo, a potem i tak wybierają przypadkowo. Dlatego centrum zmian stanowi Fire TV Stick 4K Max, a obok niego pojawia się Alexa+ z AI.
Co to za „nowe Fire TV” i co Amazon tak naprawdę poprawia
Najpierw warto nazwać problem, bo właśnie od niego Amazon zaczął. Ludzie przeglądają katalogi długo, i tracą czas, zamiast oglądać. Firma uznała więc, że nie brakuje treści, tylko brakuje prostoty.
Nowy Fire TV ma zbierać filmy, seriale, sport oraz wiadomości w jednym miejscu. Nie trzeba więc skakać między aplikacjami, bo wyniki mają pojawiać się w jednym strumieniu. Dzięki temu wybór ma być szybszy, ale też bardziej przewidywalny.

Dlaczego 4K Max jest pierwszy, a nie „dowolny” stick
Fire TV Stick 4K Max wybrano celowo, ponieważ ma mocniejsze podzespoły i obsługuje Wi-Fi 6E. A to oznacza płynniejszy interfejs, i szybsze reakcje na polecenia. Amazon mówi też o wzroście szybkości w kluczowych częściach menu, więc przewijanie i wyszukiwanie ma mniej irytować.
Z tej decyzji wynika prosty wniosek: firma testuje nową architekturę tam, gdzie ma największą szansę zadziałać. Potem dopiero przenosi ją dalej, czyli na telewizory Amazon i na marki partnerskie.
Alexa+ i AI
W sercu zmian działa Alexa+, czyli asystent z generatywną AI. Różnica jest praktyczna, bo możesz mówić naturalnie, a nie „komendami”. Możesz więc poprosić o thriller dla grupy, albo o filmy z konkretną aktorką, i dostaniesz propozycje z wielu serwisów naraz.
Do tego dochodzi nawigacja po scenach. Jeśli pamiętasz „scenę w sądzie” albo „finałową bitwę”, system ma spróbować przenieść Cię do tego fragmentu. To brzmi jak detal, ale jednak taki detal skraca wieczór, gdy domownicy już tracą cierpliwość.

Jak działa „jedna półka” na wszystkie serwisy
Amazon stawia na układ, który przypomina jedną dużą bibliotekę. Zamiast osobnych aplikacji masz kategorie, i masz zbiorcze rekomendacje. Dzięki temu treści z subskrypcji oraz z darmowych źródeł mają się mieszać w jednym widoku.
To także zmienia zasady gry dla platform. Widoczność tytułu zależy nie tylko od aplikacji, ale też od tego, jak Fire TV go pokaże, i gdzie go umieści. Dla użytkownika to wygoda, a dla dostawców to nowy „wyścig o pierwsze miejsce”.
Fire TV jako pilot do domu: co można kontrolować podczas seansu
Amazon dorzuca jeszcze jeden element, czyli sterowanie smart-domem. Pojawia się panel skrótów, a z niego zmienisz ustawienia obrazu i dźwięku, ale też sprawdzisz kamery Ring. Możesz także sterować światłem oraz termostatem, i to bez wychodzenia z filmu.
W praktyce Fire TV Stick przestaje być tylko „przystawką” do streamingu. Staje się więc centrum sterowania, a przy okazji skraca drogę do codziennych czynności.
Aplikacja mobilna Fire TV
Po co używać aplikacji, skoro jest pilot? Tu chodzi o nawyki, bo wiele osób znajduje tytuły na telefonie, a dopiero potem włącza telewizor. Nowa aplikacja pozwala przeglądać treści, i układać listy, oraz uruchamiać odtwarzanie zdalnie. To ma sens, gdy polecenie przychodzi na czacie, a Ty chcesz je zapisać od razu, a nie „kiedyś”.
Ember Artline: co to za telewizor i ile ma kosztować
Amazon pokazuje też Ember Artline, czyli telewizor typu „lifestyle”. Ma matowy ekran, więc ma wyglądać jak obraz, gdy nic nie leci. Są też czujniki ruchu, więc ekran włącza się, gdy ktoś wejdzie, i gaśnie, gdy pokój pusty.
W trybie Ambient zobaczysz grafiki albo zdjęcia, a do tego dostajesz różne ramki, żeby dopasować sprzęt do wnętrza. Cena startowa ma wynosić 899 dolarów dla wersji 55 i 65 cali, a sprzedaż zacznie się na wybranych rynkach zachodnich.
Kiedy w Polsce
Aktualizacja interfejsu ma ruszyć od lutego 2026, i na początku dotyczy wybranych urządzeń, w tym Fire TV Stick 4K Max. Później ma trafić na kolejne modele, i dopiero potem na szerszą grupę telewizorów partnerów. W praktyce część funkcji pojawi się szybciej, ale inne zależą od modelu sprzętu oraz od regionu usług. Telewizor będzie początkowo dostępny w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemczech i Kanadzie, a ceny będą zaczynać się od 899 dolarów za model 55-calowy i 65-calowy.