Nowy rozdział kultowej historii właśnie dostał twarz, tempo i ton. My w Auraposter śledzimy, jak popkultura wraca do największych marek — a pełny trailer „Diabeł ubiera się u Prady 2” tylko to potwierdza. O pierwszym materiale wideo i planach premiery informuje też ABC News.
Kiedy premiera „Diabeł ubiera się u Prady 2”
Najważniejsze są dwie daty, bo studio rozłożyło start na rynki. Film wejdzie do kin 1 maja 2026 roku. Jednocześnie w Australii zaplanowano wcześniejszy pokaz na 30 kwietnia 2026 roku.

Co to oznacza w praktyce? W Polsce realnie liczy się początek maja. Dlatego fani mody i kina już planują weekend z Runway. I tak, to będzie ten typ premiery, o której mówi się w poniedziałek w pracy.
Co pokazuje trailer: Miranda wraca, ale świat jest inny
W trailerze Miranda Priestly wraca do gry, jednak gra toczy się na innych zasadach. Druk ma kryzys, glossy tracą tlen, a budżety reklamowe stają się walutą twardszą niż okładka. To dlatego Miranda musi wejść w układ, którego dawniej nawet by nie rozważyła.
Widać też, że sequel nie będzie „nostalgią dla nostalgii”. Zamiast tego dostajemy konflikt o wpływy. I to konflikt bardzo współczesny.
Kto wraca w obsadzie, a kto robi nowe wejście
Największy magnes jest oczywisty: wracają cztery twarze, które zrobiły z tej historii popkulturową ikonę. Na ekran znów wchodzą: Meryl Streep, Anne Hathaway, Emily Blunt i Stanley Tucci.
Jednocześnie sequel dokłada świeżą energię nazwiskami z różnych światów. Wśród nowych lub potwierdzonych nazwisk przewijają się m.in. Kenneth Branagh, Lucy Liu, Justin Theroux, B.J. Novak, Pauline Chalamet oraz epizod z udziałem Lady Gaga.
I jeszcze jedna rzecz: trailer gra „spotkaniem po latach”. Jednak robi to z ironią, która pasuje do Mirandy bardziej niż perfekcyjny płaszcz.

O czym jest „Diabeł ubiera się u Prady 2”
Fabuła ma prosty hak, a jednocześnie trafia w nerw epoki. Miranda walczy o przetrwanie Runway w czasach, gdy papier nie jest już pewny. Z drugiej strony stoi Emily. Tym razem nie jako asystentka, ale jako decydentka w świecie luksusu. I to ona trzyma klucz do reklam, które mogą uratować magazyn.
To brzmi jak biznes, ale działa jak dramat. Bo w tej historii pieniądze zawsze mówią ludzkim głosem. A ambicja zawsze ma wysokie obcasy.
Ile wyświetleń ma trailer i dlaczego internet znów oszalał
Studio podgrzewało emocje już wcześniej teaserem. Teraz jednak liczy się pełny trailer. Według doniesień w pierwszych godzinach po publikacji licznik szybko rósł, co tylko pokazuje, że marka nie straciła mocy.
Ważniejsze jest coś innego: trailer wygląda jak zapowiedź wydarzenia. Nie jak zwykły film. I właśnie dlatego ludzie klikają, komentują i porównują kadry klatka po klatce.
Kto stoi za filmem
Za kamerą znów stoi David Frankel, a scenariusz ponownie przygotowała Aline Brosh McKenna. Produkcję prowadzi Wendy Finerman. To trio jest sygnałem, że sequel nie idzie na skróty.
I to słychać w dialogach. A także w rytmie scen.