Strona główna » Kraków: potwierdzona ptasia grypa HPAI. Co wolno, a czego nie robić

Kraków: potwierdzona ptasia grypa HPAI. Co wolno, a czego nie robić

Ptasia grypa HPAI w Krakowie i okolicy. Sprawdź zakazy, zasady dla spacerowiczów i hodowców oraz co robić po kontakcie z ptakiem.

by Michal Zaremba
Kraków: potwierdzona ptasia grypa HPAI. Co wolno, a czego nie robić

W Krakowie temat, który zwykle dotyczył ferm, nagle wyszedł do parków i nad rzeki. Ptasia grypa HPAI została potwierdzona u dzikiego ptactwa w mieście i okolicy. Dlatego rośnie liczba ostrzeżeń, a także zaleceń na spacer i do przydomowego kurnika. Uspokajamy jedno: dla ludzi ryzyko zwykle pozostaje niskie, jednak tylko wtedy, gdy trzymasz się prostych zasad. A ponieważ komunikaty zmieniają się szybko, my w Auraposter zebraliśmy najważniejsze wskazówki w jednym miejscu. Źródła mówią wprost: dziś liczy się ostrożność, a jutro może dojść kolejny komunikat. Najbardziej zagrożony pozostaje drób, więc konsekwencje mogą uderzyć też w gospodarkę regionu.

Ptasia grypa w Krakowie: co potwierdzono i gdzie obowiązują ograniczenia

Służby weterynaryjne i sanitarne potwierdziły obecność HPAI u dzikich ptaków na terenie Krakowa oraz w regionie. Równocześnie wojewoda małopolski wydał rozporządzenie, które wprowadza środki zwalczania choroby na wyznaczonym obszarze. Chodzi nie tylko o samo miasto, lecz także o część powiatów krakowskiego i wielickiego. W praktyce oznacza to większą czujność w parkach, przy stawach i nad Wisłą, bo tam ptaki gromadzą się najłatwiej. Jednocześnie pojawiają się wymagania dla hodowców, nawet tych najmniejszych.

Pilny apel służb

Najważniejsza zasada brzmi prosto: nie dotykaj dzikich ptaków. Dotyczy to ptaków martwych, chorych i osłabionych, bo każdy kontakt zwiększa ryzyko przeniesienia patogenu dalej. Co więcej, wirus może „podróżować” pośrednio, więc łatwo przynieść go na butach lub rękawiczkach. Dlatego służby proszą, aby nie brać ptaków do domu i nie przenosić ich w kartonach. Tak samo nie warto „ratować” ich na własną rękę, bo wtedy ryzykujesz i ty, i twoje zwierzęta. Zamiast tego liczy się zgłoszenie oraz dystans. A jeśli spacerujesz z psem, trzymaj go przy nodze, bo ciekawość kończy się często kontaktem z padliną.

Znalazłeś martwego ptaka

Kiedy widzisz martwego lub wyraźnie chorego ptaka, nie panikuj, ale działaj spokojnie. Najpierw odsuń dzieci i zwierzęta, a dopiero potem zaznacz miejsce w telefonie. Następnie zgłoś zdarzenie odpowiednim służbom w twojej gminie lub powiecie, bo to one organizują odbiór i utylizację. Nie przykrywaj ptaka kurtką i nie przesuwaj go patykiem, bo wtedy rozniesiesz materiał zakaźny. Jeśli musisz poczekać na przyjazd służb, po prostu utrzymaj dystans i poproś innych o ostrożność. Także po spacerze umyj ręce, nawet jeśli „niczego nie dotykałeś”, bo odchody na ławce albo na trawie robią swoje. Na końcu oczyść buty, bo to najczęstsza droga „przenoszenia” zagrożenia do domu.

Zasady dla spacerowiczów

Kraków ma wiele miejsc, gdzie ptaki zbierają się masowo, więc ryzyko rośnie naturalnie. Dlatego służby proszą, aby nie dokarmiać ptaków w parkach i nad wodą. Z jednej strony karmienie ściąga kolejne stada, a z drugiej zostawia resztki, które mieszają się z odchodami. Poza tym unikaj siadania w miejscach, gdzie widać świeże ślady ptactwa. A jeśli wracasz do domu, zdejmij buty przy wejściu i od razu przetrzyj podeszwę. Dzięki temu ograniczasz ryzyko, nawet gdy sytuacja w mieście pozostaje dynamiczna. Warto też pamiętać o prostym nawyku: osobna ściereczka do butów i osobna do kuchni.

Hodujesz kury pod Krakowem

Dla hodowców sprawa jest bardziej wymagająca, bo drób reaguje na HPAI wyjątkowo źle. Dlatego rozporządzenia i zalecenia kładą nacisk na izolację ptaków oraz bioasekurację. W praktyce chodzi o to, aby dzikie ptaki nie miały dostępu do paszy, wody i wybiegu. Równie ważne pozostaje to, co robisz po wejściu do kurnika, bo brudna podeszwa potrafi zniszczyć tygodnie pracy. Właśnie dlatego służby naciskają na dezynfekcję i prostą dyscyplinę ruchu. I chociaż część zasad brzmi „jak z dużej fermy”, małe gospodarstwo też może mieć problem, jeśli wirus wejdzie na podwórko.

Poniżej masz skrót w formie listy, żeby było to widać od razu:

  • Nie wypuszczaj drobiu na otwarty wybieg, gdy w okolicy krążą dzikie ptaki.
  • Trzymaj paszę i wodę w zamknięciu, a pojemniki myj regularnie.
  • Zmieniaj obuwie przed wejściem do kurnika, a najlepiej używaj jednego kompletu.
  • Stosuj matę dezynfekcyjną lub roztwór do odkażania wejścia.
  • Zgłaszaj padłe ptaki od razu, bo zwłoka zwiększa straty.

Po takiej liście warto dodać jeszcze jedno: nie wstydź się uprościć hodowli na kilka tygodni. Mniej kontaktów znaczy mniejsze ryzyko, a to dziś klucz.

Czy ptasia grypa jest groźna dla ludzi i czy mięso jest bezpieczne

Tu pada pytanie, które w Google wraca najczęściej: czy ptasia grypa zagraża ludziom. Specjaliści zwykle podkreślają, że ryzyko dla człowieka pozostaje niskie, jeśli unikasz kontaktu z dzikim ptactwem. Jednocześnie mięso drobiowe staje się bezpieczne po porządnej obróbce termicznej. Dlatego gotuj i piecz tak, aby temperatura w środku produktu była wysoka, a kuchnia czysta. Ważne są też deski i noże, bo krzyżowe skażenie robi szkody szybciej niż sam produkt. Stąd prosta zasada: surowy drób obrabiasz osobno, a potem od razu myjesz sprzęt. I jeszcze jedno: w tej historii największe ryzyko nie wynika z obiadu, tylko z „pomocy” ptakom na spacerze.

ObszarCo robićCzego nie robićDla kogo to najważniejsze
Parki, bulwary, stawymyj ręce po spacerze, czyść butynie karm ptaków, nie zbliżaj się do padlinyspacerowicze, rodzice, opiekunowie psów
Gdy znajdziesz ptakazgłoś służbom, zabezpiecz miejscenie dotykaj, nie przenośwszyscy mieszkańcy
Przydomowy dróbizoluj ptaki, chroń paszę i wodęnie wpuszczaj dzikiego ptactwahodowcy, działkowcy
Kuchniaoddziel surowy drób, myj sprzętnie zostawiaj brudnych desekosoby gotujące

Po tej tabeli zostaje już tylko jedna myśl: w takich sytuacjach działa rutyna. Najpierw dystans, potem higiena, a dopiero na końcu emocje z internetu.

Podobne publikacje