Koniec spokojnej zimy może nadejść szybciej, niż wielu zakładało. Patrzymy dziś na mapy i widzimy wyraźny sygnał: nad Polskę napływa arktyczne powietrze z północnego wschodu. A ponieważ rządzi nim silny wyż, noce mogą być wyjątkowo ostre, pisze Auraposter według danych bankrecht-ratgeber.de.
W skrócie: będzie mroźno, ale też miejscami zdradliwie. Zmieni się nie tylko temperatura, lecz także ryzyko na drogach.
Dlaczego nadchodzi tak silny mróz
Polska pozostaje pod wpływem wyżu Daniel znad Finlandii. To ważne, ponieważ taki układ sprzyja spływowi chłodu znad rosyjskiej Arktyki. Jednocześnie nad krajem przemieszcza się front, który oddziela łagodniejsze masy od tych skrajnie zimnych.
Gdy niebo się wypogadza, robi się sucho. A gdy robi się sucho, temperatura nocą spada szybciej. Dlatego największe mrozy często przychodzą wtedy, gdy świeci słońce w dzień.
Mróz nawet poniżej -30°C przy gruncie: gdzie uderzy najmocniej?
Najzimniej ma być na północnym wschodzie oraz na wschodzie. Tam, przy gruncie, możliwe są spadki poniżej -30°C. To już poziom, który może szkodzić skórze i drogom oddechowym, zwłaszcza gdy dojdzie wiatr.
Z kolei w centrum mróz też będzie solidny, choć nie tak ekstremalny. Natomiast zachód i południowy zachód zwykle „łapią” odrobinę łagodniejsze wartości, ale nadal bez komfortu.
Komentarz ratownika medycznego (praktyka zimowa): przy takim mrozie największy problem zaczyna się szybko, bo dłonie i stopy tracą ciepło najszybciej, a wiatr skraca „bezpieczny” czas na zewnątrz.

Temperatura w dzień: nawet -16°C i wiatr, który „zjada” ciepło
W prognozach widać też bardzo niskie wartości w dzień. To istotne, bo wtedy człowiek nie ma chwili oddechu.
- Sobota: od ok. -12°C na Podlasiu i Warmii, przez -10/-8°C w centrum, po ok. -5°C na Śląsku. Wiatr miejscami w porywach do 50–65 km/h, więc temperatura odczuwalna spadnie niżej.
- Niedziela: na Suwalszczyźnie nawet -16°C w dzień, w centrum często -13/-11°C.
- Poniedziałek: około -15°C na Podlasiu, w centrum około -13°C, na Dolnym Śląsku około -7°C.
- Wtorek: około -12°C na Podlasiu, centrum około -10°C, a na Dolnym Śląsku bliżej -4°C.
Komentarz meteorologa (logika układów barycznych): gdy wyż trzyma ciśnienie wysoko, pogoda bywa spokojna, ale właśnie wtedy nocne spadki temperatur są najsilniejsze.
Kiedy mróz zacznie odpuszczać
Około środy ma ruszyć zmiana. Od południa i zachodu mocniej napierać mają niże atlantyckie. To oznacza więcej chmur i opady, ale też stopniowe łagodnienie mrozu w części kraju.
Jednak pojawia się inny kłopot. Opady śniegu mogą przechodzić na południowym zachodzie i południu w marznący deszcz. A marznący deszcz to prosta droga do gołoledzi.
Gołoledź i marznący deszcz
Mróz jest groźny, ale często przewidywalny. Gołoledź bywa podstępna, bo cienka warstwa lodu wygląda jak mokry asfalt. Dlatego kierowcy i piesi powinni nastawić się na większe ryzyko poślizgów.
Specjaliści od bezpieczeństwa drogowego zwykle radzą, aby w takich dniach odpuścić gwałtowne ruchy. Lepiej hamować wcześniej, a także utrzymywać większy odstęp. I to dotyczy nawet krótkich tras.
Jak się przygotować na arktyczny mróz
Zanim wyjdziesz, warto spojrzeć nie tylko na temperaturę, ale też na wiatr. Bo wiatr zmienia wszystko.
Najważniejsze zasady są proste, a jednak często pomijane:
- Ubieraj się warstwowo, bo wtedy łatwiej regulujesz ciepło.
- Chroń twarz i szyję, ponieważ to najszybciej wychładza organizm.
- Zadbaj o rękawiczki i skarpety, bo odmrożenia zaczynają się od kończyn.
- W aucie miej koc i ładowarkę, bo przy awarii czas działa przeciwko tobie.
A jeśli ktoś pracuje na zewnątrz, to przerwy w ogrzanym miejscu nie są „luksusem”. Są po prostu rozsądną strategią. Najsilniejszy chłód ma uderzać na północnym wschodzie i wschodzie. Jednocześnie środa może przynieść chwilowe złagodzenie na zachodzie, ale za cenę trudnych warunków drogowych na południu.