Negocjacje dotyczące budżetu UE 2028–2034 weszły w decydującą fazę, a Polska i Niemcy znalazły się po przeciwnych stronach jednego z najważniejszych sporów. Komisja Europejska zaproponowała niemal 2 bln euro na siedem lat, czyli około 1,26 proc. dochodu narodowego brutto UE. Berlin uważa taką skalę wydatków za zbyt wysoką, natomiast Warszawa przekonuje, że nowych zadań Unii nie da się finansować kosztem rolnictwa i rozwoju regionów.
Tematy dotyczące gospodarki, zmian w Polsce i decyzji podejmowanych na poziomie europejskim można śledzić także w serwisie auraposter.pl. Spór nie dotyczy przy tym wyłącznie wielkości wspólnej kasy. Różnice obejmują również źródła finansowania, wspólny dług oraz odpowiedź na pytanie, które dziedziny powinny otrzymać najwięcej pieniędzy.
Dlaczego Polska i Niemcy nie mogą się porozumieć
W praktyce hasło Polska i Niemcy budżet UE oznacza dwa odmienne podejścia do finansów Wspólnoty. Niemcy jako największy płatnik netto chcą ograniczyć wzrost wspólnych wydatków, zwłaszcza w sytuacji, gdy same państwa członkowskie próbują oszczędzać. Polska pozostaje natomiast największym potencjalnym beneficjentem nowej perspektywy i zależy jej na ochronie programów, z których korzystają regiony, rolnicy oraz samorządy.
Nie jest to więc prosty spór o to, czy Europa powinna wydawać dużo czy mało. Największy konflikt dotyczy odpowiedzi na pytanie: z czego zrezygnować, jeśli Unia chce jednocześnie finansować rolnictwo, regiony, obronność i konkurencyjność.
Czego chce Polska w budżecie UE 2028–2034
Polski rząd opowiada się za utrzymaniem wysokiego poziomu wspólnego finansowania. Donald Tusk stwierdził we wrześniu: „Większy budżet UE leży w interesie Polski i całej Europy”. Warszawa podkreśla, że obronność, bezpieczeństwo i innowacje wymagają dodatkowych pieniędzy, ale nie powinny być finansowane poprzez głębokie ograniczenie polityki spójności UE czy środków dla rolników.
2 października Polska wraz z 16 innymi państwami podpisała list dotyczący przyszłych Wieloletnich Ram Finansowych. Sygnatariusze przedstawili kilka istotnych postulatów:
- zachowanie finansowania polityki spójności i Wspólnej Polityki Rolnej;
- znalezienie dodatkowych pieniędzy na bezpieczeństwo, obronność i konkurencyjność;
- rozmowy o nowych, sprawiedliwych źródłach dochodów UE;
- rozważenie bardziej stopniowej spłaty zobowiązań NextGenerationEU;
- możliwość wykorzystania ograniczonych i celowych europejskich instrumentów dłużnych do strategicznych inwestycji.
Grupa chce więc dodawać nowe priorytety, zamiast finansować je przede wszystkim poprzez redukcję tradycyjnych polityk. Szczególnie ważna dla Polski pozostaje Wspólna Polityka Rolna, ponieważ Warszawa traktuje bezpieczeństwo żywnościowe jako część strategicznego bezpieczeństwa Europy.
Więcej o pieniądzach przewidzianych dla Polski pisaliśmy w materiale Polska otrzyma rekordowe 123 mld euro z budżetu UE.

Niemcy chcą cięcia o setki miliardów euro
Friedrich Merz prezentuje znacznie bardziej oszczędne podejście. Według niemieckiego rządu propozycja Komisji powinna zostać zmniejszona o kilkaset miliardów euro, a ograniczenia powinny objąć wszystkie obszary wydatków. Berlin argumentuje, że trudno uzasadnić tak duże zwiększenie budżetu UE w czasie, gdy wiele państw prowadzi własną konsolidację finansów.
Niemcy chcą jednocześnie mocniejszego przesunięcia pieniędzy w stronę konkurencyjności, nowych technologii, innowacyjności i obronności. Merz sprzeciwia się również wykorzystywaniu kolejnego dużego wspólnego zadłużenia jako sposobu na uniknięcie trudnych decyzji budżetowych. Berlin ma wsparcie m.in. Holandii, Szwecji, Danii, Austrii i Finlandii.
Polska i Niemcy — porównanie propozycji
Spór o nowy budżet Unii Europejskiej można najlepiej zobaczyć, porównując priorytety obu państw. Co istotne, Polska i Niemcy nie różnią się zasadniczo w ocenie potrzeby zwiększenia wydatków na bezpieczeństwo. Problemem pozostaje sposób zdobycia na to pieniędzy.
| Kwestia | Polska | Niemcy |
|---|---|---|
| Wielkość budżetu | chce utrzymania ambitnego poziomu finansowania | chce cięcia o kilkaset mld euro |
| Polityka spójności | sprzeciw wobec dalszych cięć | dopuszcza cięcia także w tradycyjnych politykach |
| Rolnictwo | ochrona finansowania CAP | większe przesunięcie środków do nowych priorytetów |
| Obronność | więcej pieniędzy, ale nie kosztem regionów i rolnictwa | jeden z głównych priorytetów |
| Wspólny dług | dopuszcza ograniczone instrumenty na strategiczne cele | Berlin jest przeciwny dalszemu dużemu zadłużaniu |
| Nowe dochody UE | gotowość do rozmów | ostrożniejsze podejście do zwiększania obciążeń |
Ile Polska może dostać z nowego budżetu UE
Według obecnej propozycji Polska może otrzymać ponad 123 mld euro, co uczyniłoby ją największym beneficjentem przyszłej perspektywy. Samo Ministerstwo Funduszy wskazuje m.in. na 79,6 mld euro przewidzianych na politykę spójności, transformację energetyczną i konkurencyjność. Dlatego ewentualne zmniejszenie całego budżetu może mieć bezpośrednie znaczenie dla przyszłych funduszy unijnych dla Polski.
„Polska otrzyma z unijnego budżetu rekordowe 123 mld euro” — mówiła minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Kwota nie jest jednak jeszcze ostatecznie zagwarantowana, ponieważ Wieloletnie Ramy Finansowe nadal podlegają negocjacjom.

Kiedy zapadnie decyzja w sprawie budżetu
Państwa UE chcą osiągnąć porozumienie polityczne do końca 2026 roku. Jest to ważne, ponieważ w 2027 roku muszą zostać przyjęte akty prawne potrzebne do uruchomienia nowych programów od 1 stycznia 2028 roku. Co najważniejsze, rozporządzenie dotyczące Wieloletnich Ram Finansowych wymaga jednomyślności państw członkowskich, dlatego stanowiska Berlina, Warszawy i pozostałych stolic muszą ostatecznie zostać pogodzone.
Najbliższe negocjacje będą więc dotyczyć nie tylko liczby zapisanej na górze europejskiego budżetu. Państwa muszą ustalić także proporcje między tradycyjnymi funduszami a obronnością, innowacjami i konkurencyjnością oraz zdecydować, kto ostatecznie zapłaci za nowe europejskie priorytety.
Czytaj także: Polska otrzyma rekordowe 123 mld euro z budżetu UE oraz Polska i pięć krajów nie zgadzają się na nowe zasady ETS.