W ostatnich tygodniach w sieci znów zawrzało, bo wycieki o nowym flagowcu Samsung Galaxy S26 Ultra zaczęły wyglądać jak gotowa zapowiedź premiery. Dlatego my na Auraposter wedlug bin.com. patrzymy na to chłodno: co wiadomo, co jest tylko „przeciekiem” i ile to może kosztować w Polsce.
Już teraz widać jedno. Samsung celuje w użytkowników, którzy chcą „wszystko na max”. Jednak za taki komfort zwykle płaci się najwięcej.
Ile kosztuje Galaxy S26 Ultra w Polsce
Najbardziej gorące pytanie brzmi: cena Galaxy S26 Ultra w Polsce. W sieci krążą widełki, ale część portali opiera je na europejskich przeciekach i przeliczeniach, a nie na polskim cenniku.
Polskie serwisy technologiczne sugerują, że Ultra może zejść poniżej ubiegłorocznego progu startowego w złotówkach, jeśli potwierdzą się obniżki w euro dla bazowych wersji pamięci. Jednocześnie inne elementy serii mają drożeć, więc sytuacja wcale nie jest zero-jedynkowa. Cena Samsunga Galaxy S26 Ultra w Polsce ma zaczynać się od ok. 6999 do 7499.
W praktyce warto przyjąć dwa scenariusze:
- jeśli Samsung faktycznie obniży cenę startową Ultra w Europie, w Polsce zobaczymy „mniej boleśnie” wycenioną wersję bazową,
- jeśli dojdą koszty kursowe i polityka operatorów, finalna kwota i tak może szybko urosnąć.
Brzmi zachowawczo, ale właśnie tak wygląda życie po stronie „przecieków”.

Kiedy premiera i dostępność w Polsce
Według publikacji z polskich mediów branżowych premiera serii ma przypaść na 25 lutego 2026, a sprzedaż ma ruszyć niedługo później. To ważne, bo wtedy zwykle startuje też przedsprzedaż, a z nią pierwsze bonusy albo… ich brak.
Jeśli planujesz zakup, to właśnie okno przedsprzedażowe bywa kluczowe. Jednak część przecieków sugeruje, że Samsung może ograniczyć klasyczne promocje typu „darmowy upgrade pamięci”.
Specyfikacja Galaxy S26 Ultra
Najmocniej cytowanym materiałem są rendery i zestaw parametrów opisany jako „exclusive”. I chociaż to nadal nie jest oficjalna karta produktu, lista wygląda spójnie.
Mówi się o:
- płaskim ekranie 6,9 cala QHD+ Dynamic AMOLED,
- bardzo cienkich ramkach i bardziej „minimalnym” froncie,
- procesorze Snapdragon 8 Elite Gen 5,
- Android 16 i One UI 8.5,
- baterii 5000 mAh.
Do tego dochodzi klasyczny wyróżnik Ultra, czyli rysik S Pen w obudowie. To detal, ale dla wielu osób to powód, by wybrać Ultra zamiast „Plusa”.
Aparaty 200 MP i zoom
W przeciekach aparat nadal ma grać pierwsze skrzypce. Najczęściej powtarza się konfiguracja z głównym sensorem 200 MP, a obok niego mają działać mocne moduły tele i peryskop. To oznacza jedno: Samsung dalej chce być marką „od zdjęć”, nie tylko „od ekranu”.
Jednak tu warto postawić kropkę nad „i”. Dopóki nie ma testów, nie wiemy, czy wygra fizyka, czy marketing. Zmiany na papierze bywają duże, a różnica w zdjęciu nocnym bywa mała.

Kolory i wygląd: co może trafić do polskich sklepów?
Na renderach i w opisach przewijają się co najmniej dwa kolory startowe, a w tle mówi się o szerszej palecie wariantów.
To ma znaczenie, bo Samsung lubi część kolorów trzymać „na wyłączność” dla własnego sklepu. Dlatego jeśli celujesz w konkretny odcień, to czasem nie wystarczy pójść do pierwszego elektromarketu.
Tabela: najważniejsze parametry, które przewijają się w wyciekach
Poniżej zbieram kluczowe punkty w jednym miejscu, bo właśnie tego najczęściej szukają użytkownicy.
| Element | Co podają przecieki |
|---|---|
| Ekran | 6,9” QHD+ Dynamic AMOLED, płaski |
| Procesor | Snapdragon 8 Elite Gen 5 |
| System | Android 16, One UI 8.5 |
| Aparat główny | 200 MP |
| Bateria | 5000 mAh |
| Styl | cienkie ramki, S Pen w obudowie |
Jeśli kupujesz Ultra „dla aparatu”, to te przecieki brzmią obiecująco. Jeśli jednak liczysz na wielką rewolucję w baterii, na razie jej tu nie widać. Natomiast jeśli polskie przewidywania o cenie okażą się trafne, część osób może uznać, że to pierwszy Ultra od dawna, który mniej „odstrasza” metką.
A na koniec zostaje prosta rada. Zanim klikniesz „kup teraz”, poczekaj na pierwsze testy baterii i aparatów. Wtedy marketing kończy się szybciej niż przedsprzedaż.