Strona główna » Liga Mistrzów: Projekt Warszawa poległ w Montpellier po tie-breaku

Liga Mistrzów: Projekt Warszawa poległ w Montpellier po tie-breaku

Montpellier pokonało PGE Projekt Warszawa 3:2 w Lidze Mistrzów. Po kłopotach w podróży mecz rozstrzygnął tie-break i błędy.

by Michal Zaremba
Liga Mistrzów: Projekt Warszawa poległ w Montpellier po tie-breaku

To miał być wyjazd po punkty, jednak od początku było pod górę, pisze Auraposter.pl na podstawie Polsatsport.pl. PGE Projekt Warszawa po problemach w podróży zagrał nierówno, a Montpellier wyczuło swoją szansę. I choć goście dwa razy doprowadzali do remisu w setach, to na końcu zabrakło jednego kroku.

Jaki był wynik meczu Montpellier – Projekt Warszawa

Montpellier HSC VB wygrało z PGE Projektem Warszawa 3:2. Sety kończyły się kolejno 25:21, 22:25, 27:25, 22:25 i 15:12. A więc o zwycięstwie zadecydował tie-break, ale też detale w końcówkach.

Co się stało w pierwszym secie i dlaczego Projekt nie złapał rytmu

Spotkanie lepiej zaczęli gospodarze, bo szybko uzyskali małą przewagę 9:7. Projekt wyrównał na 12:12, jednak wtedy Montpellier podkręciło tempo. Kluczowa okazała się seria punktów od 15:15 do 20:15, ponieważ goście nie zatrzymali naporu. I dlatego gospodarze dowieźli seta do 25:21, a Warszawa wyglądała na spóźnioną.

Drugi set: kiedy Projekt przejął kontrolę i co dała zagrywka?

W drugiej partii znów prowadziło Montpellier, bo odskoczyło na 11:7. Jednak Projekt odrobił straty i doprowadził do 13:13, a więc wrócił do gry. Co prawda Francuzi uciekli na 17:14, ale wtedy odpowiedziała seria przy zagrywkach Jurija Semeniuka i zrobiło się 18:20. W końcówce warszawianie zagrali spokojniej, a atak Bartosza Bednorza dał 20:23. Potem błąd rywali przyniósł piłkę setową, i choć Montpellier broniło, to Linus Weber zamknął seta mocnym uderzeniem na 22:25.

Dlaczego końcówka na przewagi poszła na stronę Montpellier

Po wyrównaniu w setach wydawało się, że Projekt złapie wiatr. Jednak od początku trzeciej partii inicjatywę znów przejęli gospodarze, bo wyszli na 3:0 i 8:5. Później powiększyli przewagę do 13:8, dlatego Warszawa długo goniła wynik. Wyrównanie przyniósł as Bartosza Bednorza na 20:20, a więc zrobiło się gorąco. Potem set wszedł na przewagi, jednak błąd gości w ataku oddał rozstrzygnięcie Montpellier 27:25.

Jak Projekt doprowadził do tie-breaka?

Czwarty set długo stał na remisie, bo wynik krążył wokół 6:6 i 15:15. I dopiero błędy własne gospodarzy pozwoliły Projektowi zbudować przewagę 16:19. Warszawa utrzymała ją do końca, ponieważ skutecznie atakowali Linus Weber i Brandon Koppers. Dzięki temu Projekt wygrał 22:25, a mecz musiał rozstrzygnąć tie-break.

Tie-break: co zadecydowało o porażce Projektu

W decydującej partii Montpellier ruszyło mocno, więc szybko zrobiło 4:1. Projekt wyrównał na 4:4, jednak gospodarze znów odskoczyli, a Quentin Jouffroy ustalił wynik przy zmianie stron na 8:5. Goście próbowali wrócić, ale rywale kontrolowali dystans. W kluczowych akcjach skutecznie grał Vincent Mathias, dlatego presja rosła z każdą piłką. Ostatni punkt zdobył Quentin Jouffroy atakiem ze środka, a tie-break skończył się 15:12.

Kto zdobył najwięcej punktów i kto został MVP meczu

Po stronie Montpellier liderował Vincent Mathias z 21 punktami, a zaraz za nim byli Ezequiel Palacios z 19 oraz Quentin Jouffroy z 18. Dla Projektu najwięcej zdobył Linus Weber, bo uzbierał 18 punktów, a Kevin Tillie dołożył 13. Bartosz Bednorz zakończył spotkanie z 12 punktami, a Jurij Semeniuk z 11.

MVP został Tomas Lopez. Zakończył mecz z 12 punktami, 50% skutecznością w ataku, a także z asem i dwoma blokami. I właśnie jego stabilność pomogła Montpellier domknąć najważniejsze fragmenty.

Kto zagrał w Montpellier, a kto w Projekcie

W barwach Montpellier wystąpili Vincent Mathias, Tomas Lopez, Quentin Jouffroy, Matias Sanchez, Haukea Mare i Ezequiel Palacios, a libero grał Corentin Phelut. Zmiennikiem był też Arthur Piazzeta, a zespół prowadził Loic Le Marrec.

Projekt zagrał w składzie Jan Firlej, Bartosz Bednorz, Karol Kłos, Bartosz Gomułka, Kevin Tillie i Jurij Semeniuk, z libero Damianem Wojtaszkiem. Na boisku pojawiali się również Linus Weber, Michał Kozłowski, Bartosz Firszt i Brandon Koppers, a trenerem był Tommi Tiilikainen.

Podobne publikacje