Rok 2025 na polskim rynku aut przyniósł coś, czego kierowcy długo nie mieli: więcej wyboru i spokojniejsze ceny. Klienci wrócili do salonów, ponieważ dostępność modeli poprawiła się, a rabaty przestały być rzadkością. Co ważne, rynek rósł stabilnie, więc zamiast szoku cenowego pojawiło się planowanie i liczenie kosztów, pisze Auraposter.pl na podstawie informacji z bytow24.pl.
2025 to rok, w którym negocjacje znów zaczęły mieć sens — a ranking sprzedaży pokazał, kto naprawdę wygrywa zaufaniem.
Ceny nowych aut w 2025 w Polsce
W 2025 roku średnia cena nowego auta osobowego wzrosła o nieco ponad 4,2 tys. zł. Tempo wzrostu wyraźnie spadło względem poprzedniego roku, a pod koniec sezonu importerzy częściej grali promocjami. Dzięki temu kupujący częściej pytali o dostępność „od ręki”, bo to dawało lepszą pozycję do rozmów.
Z drugiej strony pojawiła się mocniejsza konkurencja marek, w tym także nowych graczy w popularnych segmentach. W efekcie część klientów zaczęła kupować wcześniej, bo obawiała się przyszłych zmian regulacyjnych.
Ile aut zarejestrowano w Polsce w 2025 roku
Rejestracje nowych aut osobowych w Polsce w 2025 roku zbliżyły się do poziomu około 593 tys. sztuk. To oznacza wzrost o ponad 7% rok do roku, a prognozy na 2026 sugerują możliwe przekroczenie bariery 600 tys.
Taki wynik pokazuje jedno: rynek nie wrócił do „szału zakupów”, ale złapał rytm. Jednocześnie klienci coraz częściej porównywali nie tylko cenę zakupu, lecz także koszty użytkowania.
Najpopularniejsze marki samochodów w Polsce w 2025
Toyota utrzymała pozycję lidera z wyraźną przewagą. Dalej ustawiły się Skoda oraz Volkswagen, jednak dystans do pierwszego miejsca pozostał duży.
Poniżej widać TOP 10 marek według liczby rejestracji. Ten zestaw dobrze pokazuje, jak mocno w Polsce stoją zarówno marki „dla każdego”, jak i segment premium.
TOP 10 marek w Polsce w 2025 (rejestracje):
- Toyota — 90 129
- Skoda — 63 849
- Volkswagen — 41 986
- BMW — 30 508
- Kia — 30 230
- Audi — 29 733
- Mercedes — 29 276
- Hyundai — 28 250
- Dacia — 21 740
- Renault — 21 304

Po tej liście warto dopowiedzieć jedno: klienci często wybierali markę nie tylko „za logo”. Liczyła się też dostępność wersji hybrydowych, spalanie i przewidywalność serwisu.
Najpopularniejsze modele aut w Polsce w 2025
Wśród modeli rewolucji nie było, jednak układ sił mówi sporo o preferencjach kierowców. Toyota Corolla wygrała, a Skoda Octavia utrzymała wysoką pozycję dzięki praktyczności. Na podium weszła też Toyota C-HR, która minimalnie wyprzedziła Kię Sportage.
Najczęściej wybierane modele w 2025:
- Toyota Corolla
- Skoda Octavia
- Toyota C-HR
- Kia Sportage
- Volkswagen T-Roc
I tu pojawia się ważny detal: wiele osób porównywało „ratę i spalanie”, a nie sam cennik. Dlatego hybrydy oraz oszczędne silniki dawały realną przewagę w decyzji.

Segment premium i SUV-y
Rok 2025 był rekordowy dla premium. Rejestracje w tej klasie sięgnęły około 134 tys. aut, czyli znów urosły rok do roku. Co ciekawe, napędzały je głównie SUV-y segmentu D, bo łączyły prestiż z codzienną wygodą.
Wśród marek premium prym wiodło BMW, a za nim trzymały tempo Audi oraz Mercedes. Natomiast w modelach często powtarzały się takie wybory jak Volvo XC60, Lexus NX czy Audi Q5.
SUV w 2025 przestał być „fanaberią” — dla wielu stał się po prostu najbardziej uniwersalnym nadwoziem.
Samochody elektryczne
Najmocniejszą dynamikę pokazały auta elektryczne. Udział BEV urósł do około 7,2%, podczas gdy rok wcześniej wynosił około 3%. Liczba rejestracji BEV sięgnęła mniej więcej 42,5 tys. sztuk.
Liderem pozostała Tesla, jednak coraz mocniej zaznaczył się BYD. Kierowcy najczęściej wybierali Tesla Model Y oraz Model 3, a sprzedaż wspierał rządowy program dopłat.
Z kolei codzienność dopisała własny komentarz: Polacy chcą elektryków, ale chcą też wygody. Dlatego infrastruktura i realny zasięg nadal decydują o tym, czy ktoś kupi BEV dziś, czy „za rok”.
Co dalej z rynkiem aut w Polsce w 2026
Rok 2025 ustawił trzy trendy, które raczej nie znikną szybko: dominacja Toyoty, mocny premium na SUV-ach oraz szybki marsz elektryków.
Jednocześnie rynek wygląda bardziej „normalnie” niż w latach kryzysowych. Klienci liczą całkowity koszt posiadania, więc pytają o gwarancję, serwis i utratę wartości.