Gdy robi się nerwowo na świecie, wielu inwestorów najpierw sprzedaje to, co najbardziej ryzykowne. I właśnie dlatego kurs bitcoina zanurkował w ostatnich dniach mocniej niż oczekiwali nawet doświadczeni gracze. My w Auraposter przyglądamy się, co stoi za tym ruchem i na co patrzą dziś osoby z Polski.
Ile kosztuje bitcoin dziś i jak duży był spadek
We wtorek, 3 lutego, bitcoin spadł o około 7% w ciągu dnia i dotknął okolic 72 877 USD. To był najniższy poziom od 6 listopada 2024 roku, co szybko wywołało falę komentarzy. O sprawie pisały media, powołując się na Bloomberg.
W efekcie, w skali tygodnia rynek stracił ponad 15%. A jeśli zestawić to ze szczytem z października 2025 roku, gdy bitcoin ocierał się o 126 000 USD, skala zmiany wygląda jeszcze ostrzej.
Dlaczego bitcoin tak spada
Najpierw zadziałała mechanika rynku, a dopiero potem emocje. Gdy kurs pęka na ważnych poziomach, systemy i gracze działają szybko, więc spadek sam się nakręca.
Jednocześnie na nastroje wpłynęły trzy czynniki:
- rosnące obawy geopolityczne, więc kapitał płynie w stronę „twardszych” aktywów,
- nerwowość wokół polityki handlowej USA, bo cła zwykle zwiększają niepewność,
- cofnięcie apetytu na ryzyko na szerokim rynku, więc kryptowaluty dostają rykoszetem.
Lawina likwidacji
Tu kluczowa okazała się dźwignia. Wielu traderów obstawiało szybki powrót ponad 80 000 USD. Jednak gdy kurs zjechał niżej, platformy zaczęły zamykać pozycje.
Starszy trader instrumentów pochodnych w FalconX, Bohan Jiang, tłumaczył, że likwidacje dołożyły presji na cenę.
„Wiele pozycji zostało zlikwidowanych, co dodatkowo naciskało na ceny”.
Najważniejsze poziomy, które obserwują inwestorzy
To nie jest magiczna mapa. Jednak rynek lubi okrągłe granice, ponieważ tam stoją zlecenia i emocje.
| Poziom | Dlaczego ważny |
|---|---|
| 72 877 USD | świeże minimum i punkt odniesienia dla paniki |
| 80 000 USD | bariera psychologiczna, wokół której była masa zakładów |
| 82–84 tys. USD | strefa, do której rynek często „odbija”, by sprawdzić siłę popytu |
| 70–72 tys. USD | kolejny obszar wsparcia, jeśli presja wróci |
W praktyce liczy się to, czy popyt utrzyma rynek po pierwszej fali strachu. Jeśli nie, spadki potrafią wrócić równie gwałtownie.
Co to oznacza dla inwestorów w Polsce
W Polsce bitcoin to już nie nisza, bo sporo osób kupuje go przez aplikacje, giełdy i ETF-y pośrednie. Jednak gdy rynek traci impet, szczególnie bolą zakupy „na górce”. I wtedy pojawia się typowe pytanie: sprzedawać czy czekać?
Dlatego warto pamiętać o trzech rzeczach. Bitcoin nadal reaguje na globalne ryzyko, dlatego newsy z USA mają realne przełożenie na cenę. Dźwignia z kolei wzmacnia ruchy, więc krótkie świece potrafią łatwo zmylić. Największą przewagę daje jednak strategia, bo emocje zazwyczaj przychodzą za późno.
Co dalej z kursem bitcoina
Teraz inwestorzy patrzą na to, czy presja sprzedaży słabnie, a także czy wróci popyt długoterminowy. Jeśli napięcia geopolityczne wzrosną, rynek może dalej uciekać w bezpieczniejsze przystanie. Natomiast gdy niepewność spadnie, kryptowaluty często odbijają szybciej niż tradycyjne aktywa.