My w Auraposter słyszymy to samo po każdej większej promocji w drogeriach. „Kupiłam idealny podkład, a na twarzy wygląda dziwnie”. Zwykle winny bywa nie produkt, tylko odcień albo ton skóry. I właśnie dlatego warto rozdzielić te dwa pojęcia, bo undertone działa jak ukryty filtr koloru.
Jak dobrać odcień podkładu i nie wyglądać jak w masce
Odcień to poziom jasności. Czyli: czy jesteś „fair”, „light”, „medium” lub „deep”. Jednak sama jasność nie wystarczy. Ten sam odcień bywa żółty, różowy albo neutralny. I wtedy zaczyna się magia, albo katastrofa.
Zacznij od prostego triku: dobieraj podkład do szyi, a nie do policzka. Twarz często ma rumień lub przebarwienia. Szyja pokazuje bazę koloru.
Zanim przejdziesz do testów, przyjmij trzy zasady, które ratują zakup:
- sprawdzaj odcień na linii żuchwy, a nie na dłoni,
- patrz w świetle dziennym, bo drogeria potrafi oszukać,
- wybieraj dwa tony „obok”, jeśli wahasz się.
Po tej krótkiej liście ważne dopowiedzenie brzmi tak: podkład ma zniknąć na skórze. Ma wyrównać, a nie malować nową twarz.
Ton skóry i undertone: ciepły, chłodny czy neutralny
Tu większość osób myli pojęcia. Ton skóry to jasność. Undertone to kierunek barwy „pod spodem”. I właśnie undertone robi różnicę między „świeżo” a „ziemisto”.
Najczęstsze typy wyglądają tak:
- ciepły undertone: skóra lubi żółć, złoto i oliwkę,
- chłodny undertone: skóra lepiej znosi róż i chłodne beże,
- neutralny undertone: skóra godzi się z jednym i drugim.
Zanim wybierzesz literki na opakowaniu, sprawdź, jak reagujesz na biżuterię. To banalne, ale działa.
| Sygnał | Ciepły | Chłodny | Neutralny |
|---|---|---|---|
| Biżuteria | złoto wygląda lepiej | srebro wygląda lepiej | pasuje jedno i drugie |
| Rumieniec | brzoskwinia gra naturalnie | róż wygląda naturalnie | oba odcienie są ok |
| Podkład | „warm / golden” | „cool / rosy” | „neutral” |
Po tej tabeli warto dodać jedno: oliwkowa cera potrafi udawać neutralną. Jednak często potrzebuje „golden” albo „olive”.
Test w domu: jak dobrać podkład bez lamp w drogerii
Domowy test bywa dokładniejszy niż stoisko w sklepie. Masz spokój, masz czas i masz lustro. A do tego możesz powtórzyć próbę kolejnego dnia.
Zrób to w trzech krokach:
- Nałóż trzy paski podkładu na linię żuchwy.
- Zostaw je na 10 minut, bo kolor może się utlenić.
- Wyjdź do okna i zobacz, który znika.
Po tym teście zrób zdjęcie telefonem, ale bez filtrów. Potem zrób drugie zdjęcie z lampą błyskową. Jeśli podkład świeci na biało, masz problem z tonem.

Warto też użyć szybkiego „testu czarno-białego”. Przełącz aparat na tryb B&W. Wtedy widzisz, czy twarz ma równą jasność z szyją.
Najczęstsze błędy, przez które podkład wygląda źle
W sieci królują tutoriale, ale wiele z nich pomija podstawy. A podstawy robią największą różnicę.
Najpierw krótko: zły efekt często nie wynika z kosmetyku. Częściej wynika z przygotowania skóry i doboru formuły.
Oto błędy, które powtarzają się najczęściej:
- nakładasz za dużo produktu i tracisz naturalną teksturę,
- dobierasz podkład do policzka, więc szyja „odcina” twarz,
- mieszasz ciepły bronzer z chłodnym podkładem,
- utrwalasz wszystko pudrem, mimo że masz suchą cerę.
Po tej liście przypomnienie: im mniej poprawiasz w ciągu dnia, tym lepiej dobrałaś bazę.
Podkład a typ cery
Dobry odcień to połowa sukcesu. Druga połowa to formuła. I tu najłatwiej przepalić pieniądze.
Jeśli masz cerę suchą, szukaj nawilżenia i elastycznego wykończenia. Mat na suchości pęka. A krycie zaczyna wyglądać jak puder.
Jeśli masz cerę tłustą, kontroluj świecenie, ale nie dąż do „betonu”. Zbyt mocny mat potrafi podkręcić sebum. Skóra broni się wtedy jeszcze bardziej.
Przy cerze mieszanej liczy się kompromis. Najczęściej działa półmat, a do tego punktowe pudrowanie strefy T.
Zanim wybierzesz formułę, spójrz na swój dzień. Siedzące biuro i zimno to inna historia. Metro, stres i bieganie to też inna.
Jak dobrać podkład do cery w 60 sekund
Jeśli potrzebujesz szybkiej decyzji, zrób mini-procedurę. Ona jest prosta, ale konsekwentna.
Najpierw znajdź jasność na szyi. Potem określ undertone biżuterią. Na końcu sprawdź paski na żuchwie.
A gdy nadal masz wątpliwości, wybierz odcień o pół tonu jaśniejszy. Łatwiej go ocieplić bronzerem. Ciemniejszy odcień trudniej uratować.
W idealnym scenariuszu nikt nie pyta, jakiego masz podkładu. Bo nikt go nie widzi. Widać tylko równą cerę i świeży kolor. A to przychodzi wtedy, gdy łączysz odcień, ton i uczciwy test w świetle dziennym.