Strona główna » 5 sezon „Bridgertonów” powstaje i już dzieli fanów

5 sezon „Bridgertonów” powstaje i już dzieli fanów

Ruszyły zdjęcia do 5 sezonu „Bridgertonów”. Tym razem serial skupi się na Francesce, a nie Eloise, i to już wywołało spór.

by Michal Zaremba
5 sezon „Bridgertonów” powstaje i już dzieli fanów

Fani „Bridgertonów” ledwo oswoili emocje po 4. sezonie, a Netflix już uruchomił kolejny etap tej historii. My śledzimy najgłośniejsze serialowe premiery na Auraposter i zwracamy uwagę na wiadomość, która szybko obiegła media: ruszyły zdjęcia do 5. sezonu „Bridgertonów”, a w centrum fabuły znajdzie się nie Eloise, lecz Francesca Bridgerton. O starcie produkcji, nowym kierunku fabuły i głównych bohaterkach informuje informacja ze źródła.

Ta decyzja od razu wywołała spór. Część widzów przyjęła ją z ciekawością, a część z wyraźnym rozczarowaniem. I właśnie dlatego 5. sezon już teraz zapowiada się jako jeden z najbardziej dyskutowanych rozdziałów całej serii.

O czym będzie 5 sezon „Bridgertonów”

Nowy sezon skupi się na Francesce Bridgerton i jej relacji z Mikaelą Stirling. To właśnie ta historia ma stać się osią nowych odcinków. Akcja ruszy dwa lata po śmierci Johna Stirlinga, a więc po wydarzeniu, które mocno naznaczyło Francescę.

Z jednej strony bohaterka będzie próbowała wrócić do życia towarzyskiego z rozsądku. Z drugiej jednak powrót Mikaeli szybko skomplikuje ten plan. I właśnie tutaj serial ma postawić na emocje, napięcie i zupełnie inny rodzaj romansu niż wcześniej.

Dla wielu widzów to ważna zmiana, bo Francesca do tej pory pozostawała jedną z najbardziej wycofanych postaci w rodzinie Bridgertonów. Teraz jednak ma wreszcie dostać własny, pełny sezon.

Dlaczego fani liczyli na Eloise, a dostali Francescę

Przez długi czas wielu fanów zakładało, że po 4. sezonie naturalnym wyborem będzie Eloise Bridgerton. Właśnie dlatego decyzja twórców wzbudziła tyle komentarzy. Widzowie nie byli gotowi na zmianę kolejności, a część z nich odebrała ją jako odejście od oczekiwanego rytmu całej serii.

Do tego dochodzi jeszcze kwestia książek Julii Quinn. Dla czytelników to szczególnie drażliwy temat, bo serial coraz śmielej odchodzi od literackiego układu. I choć dla jednych to odświeżenie formuły, dla innych to już zbyt duża ingerencja.

W sieci najczęściej powtarzają się trzy reakcje:

  • część fanów cieszy się, że Francesca wreszcie wychodzi z cienia;
  • inni żałują, że Eloise znów musi czekać;
  • jeszcze inni skupiają się głównie na tym, że serial rozwija pierwszą centralną queer love story.

To pokazuje jedno. Dyskusja nie dotyczy już tylko tego, kto kogo pokocha. Teraz chodzi też o to, w jaką stronę zmierza cała marka „Bridgerton”.

Kim są Francesca i Mikaela w 5 sezonie „Bridgertonów”

Francesca od początku wyróżniała się spokojem, powściągliwością i potrzebą ciszy. Jej relacja z Johnem była subtelna, a przez to zupełnie inna niż burzliwe romanse jej rodzeństwa. Po jego śmierci ta bohaterka wchodzi jednak w nowy etap życia i właśnie on ma być sercem 5. sezonu.

Obok niej pojawi się Mikaela Stirling, która stanie się kluczową postacią całej historii. To właśnie ten wybór twórców wywołał największe poruszenie, bo w książce ważną rolę odgrywa Michael Stirling. W serialu postać została jednak przepisana inaczej.

Dla części odbiorców to odważny krok. Dla innych to decyzja, która może podzielić fanów jeszcze mocniej. Mimo to Netflix wyraźnie pokazuje, że nie zamierza już grać wyłącznie bezpiecznie.

Czy 5 sezon „Bridgertonów” będzie najbardziej kontrowersyjny

Wiele wskazuje na to, że tak. I nie chodzi wyłącznie o zmianę książkowego wątku. Istotne jest też to, że 5. sezon ma opowiedzieć historię bardziej kameralną, bardziej dojrzałą i jednocześnie bardziej ryzykowną.

Eksperci od rynku serialowego często podkreślają, że wielkie platformy coraz chętniej wybierają fabuły, które od razu uruchamiają debatę. A Netflix właśnie to robi. Zamiast powielać znany schemat, stawia na sezon, który ma wywoływać emocje jeszcze przed premierą.

W praktyce stawka jest wysoka, bo:

  • sukces może odświeżyć markę i przyciągnąć nową widownię;
  • porażka może wzmocnić zarzuty o zbyt dalekie odejście od książek;
  • dłuższe czekanie na sezon Eloise może jeszcze bardziej zirytować część fanów.

Dlatego 5. sezon nie zapowiada się jak spokojne przejście między kolejnymi romansami. Raczej wygląda jak test, który pokaże, czy „Bridgertonowie” nadal potrafią zaskakiwać, ale bez utraty swojej tożsamości.

Kiedy premiera 5 sezonu „Bridgertonów”

Na razie nie podano dokładnej daty premiery. Wiadomo jednak, że zdjęcia już trwają, a Netflix wcześniej zamówił zarówno 5., jak i 6. sezon. To oznacza, że platforma nadal mocno stawia na ten tytuł.

Dla fanów to ważny sygnał. Z jednej strony serial jeszcze długo nie zniknie. Z drugiej jednak widać wyraźnie, że twórcy chcą rozwijać ten świat po swojemu, a nie wyłącznie według oczekiwań czytelników.

Właśnie dlatego wiadomość o rozpoczęciu zdjęć ma większe znaczenie, niż może się wydawać. To nie tylko produkcyjna aktualizacja. To zapowiedź sezonu, który może okazać się najbardziej komentowanym od lat.

Dlaczego o 5 sezonie mówi się już teraz tak dużo

Powód jest prosty. Ten sezon łączy kilka rzeczy, które świetnie działają w popkulturze: wielką markę, zmianę oczekiwanego kierunku, emocjonalną stratę, nową historię miłosną i spór między fanami książek a widzami serialu.

I właśnie dlatego zainteresowanie rośnie jeszcze przed pierwszym teaserem z datą premiery. Dziś nie chodzi już tylko o pytanie, kiedy wrócą „Bridgertonowie”. Równie ważne staje się pytanie, czy ten powrót zachwyci widzów, czy jeszcze mocniej ich podzieli.

Podobne publikacje