Strona główna » Tusk powołał Radę Przyszłości. Kto doradzi rządowi i jak to ma napędzić innowacje w Polsce

Tusk powołał Radę Przyszłości. Kto doradzi rządowi i jak to ma napędzić innowacje w Polsce

Tusk powołał Radę Przyszłości. Sprawdź cele, obszary technologii, rolę Domańskiego i co to oznacza dla innowacji w Polsce.

by Michal Zaremba
Tusk powołał Radę Przyszłości. Kto doradzi rządowi i jak to ma napędzić innowacje w Polsce

O Radzie Przyszłości mówi się dziś głośno, bo rząd chce przyspieszyć rozwój technologii i gospodarki. My na Auraposter patrzymy na to tak: liczy się nie sama nazwa, tylko tempo decyzji i realne wdrożenia według Wiadomosci.

We wtorek 10 lutego 2026 r. premier Donald Tusk ogłosił powołanie nowego gremium doradczego przy Prezesie Rady Ministrów.

Czym jest Rada Przyszłości i po co powstała

Rząd stawia sprawę jasno: Polska ma grać w „pierwszej lidze” technologii. Dlatego Rada ma przygotowywać rekomendacje dla państwa. Chodzi o to, aby szybciej przenosić pomysły z laboratoriów do firm, a potem skalować je w kraju. Tak opisuje to kancelaria premiera, podkreślając też wątek suwerenności technologicznej.

Tusk podczas uroczystości mówił, że Polska może być jednym z najlepszych miejsc dla innowacji. Jednocześnie wskazywał, że potrzebujemy ludzi, którzy „zdobywali dla Polski kosmos” i budują technologie na poziomie globalnym.

Kto stoi na czele i dlaczego to ważne

Pracami Rady kieruje minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. To sygnał, że rząd chce połączyć strategię rozwoju z pieniędzmi. A więc nie tylko „wizja”, lecz także priorytety inwestycyjne.

Domański zapowiedział, że jednym z pierwszych kluczowych tematów będzie odporność gospodarki oraz „suwerenność technologiczna”. I dodał, że Polska musi uodpornić się na zagrożenia z zewnątrz.

Na jakich technologiach rząd chce budować przewagę

Z komunikatu KPRM wynika, że w centrum mają znaleźć się tematy, które już dziś decydują o przewagach państw. Chodzi zwłaszcza o:

  • sztuczną inteligencję,
  • technologie kosmiczne,
  • biotechnologię,
  • fintech,
  • rozwiązania dual-use (cywilne i wojskowe).

To wybór logiczny, bo te dziedziny łączą bezpieczeństwo z eksportem. A przy okazji napędzają dobrze płatne miejsca pracy.

Skład Rady. Nauka i biznes w jednym pokoju

Rada liczy 19 osób i ma mieszać perspektywy. Są naukowcy, są też liderzy firm technologicznych oraz przedstawiciele sektora kosmicznego i biotechnologii. Wśród nazwisk pojawiają się m.in. osoby kojarzone z AI, satelitami czy globalnymi spółkami technologicznymi. Pełną listę publikuje rząd.

To może działać, bo praktyka często wygrywa z teorią. Jednak ryzyko też jest proste: jeśli rekomendacje utkną w szufladach, efekt będzie wizerunkowy, a nie gospodarczy.

Co dalej i kiedy zobaczymy efekty

Najbliższe miesiące pokażą, czy Rada stanie się narzędziem decyzji, czy tylko forum rozmów. Rząd zapowiada regularną pracę i szybkie propozycje. Tusk mówił wprost o „przyspieszeniu” w 2026 roku, więc poprzeczka idzie w górę.

W praktyce warto obserwować trzy rzeczy: tempo publikacji rekomendacji, konkretne zmiany w finansowaniu oraz to, czy państwo ułatwi komercjalizację badań. Bo właśnie tam zwykle giną najlepsze pomysły.

Podobne publikacje