To nie jest gadżet ani odliczanie do konkretnej daty. A jednak brzmi jak alarm. Tym razem Zegar Zagłady przesunął się o kolejne 4 sekundy. W efekcie w 2026 roku wskazuje 85 sekund do północy, Auraposter.pl informuje na podstawie źródeł.
85 sekund do północy
Aktualizację podano 27 stycznia w USA. Rok wcześniej zegar pokazywał 89 sekund. W 2023 i 2024 roku było 90 sekund. Natomiast w 2022 roku, po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, wskazania przesunęły się o 10 sekund w stronę katastrofy.
W 2026 roku to już rekord. Nigdy wcześniej nie było tak blisko symbolicznej północy.
Co to jest Zegar Zagłady i dlaczego świat się nim przejmuje
Zegar Zagłady (Doomsday Clock) to symboliczny wskaźnik ryzyka. Pokazuje, jak blisko ludzkość znajduje się od samounicestwienia. Północ oznacza umowny moment globalnej katastrofy.
Projekt ruszył w 1947 roku. Zainicjowali go naukowcy z kręgu Bulletin of the Atomic Scientists. Wśród nazwisk, które wiążą się z początkiem idei, pojawiają się też Albert Einstein i Robert Oppenheimer.
Zegar ma jeden cel. Ma przyciągać uwagę tam, gdzie polityka lubi zwlekać.
Jak działa Zegar Zagłady: kto przesuwa wskazówki
Wskazania ustala zespół ekspertów skupiony wokół Bulletin. Spotykają się, analizują trendy i porównują ryzyka. Następnie ogłaszają decyzję, zwykle w styczniu.
Zegar nie mierzy sekund w sensie technicznym. Dlatego „85 sekund” to nie mechaniczny pomiar. To skrót myślowy, który ma być czytelny dla każdego.
Co ważne, wskazówki czasem stoją latami. Zdarza się też, że cofają się, gdy świat podejmuje realne decyzje.
Dlaczego zegar przesunięto
Eksperci wskazują na kilka równoległych presji. I właśnie ten miks robi największe wrażenie.
Zanim przejdziemy do listy, jedna uwaga. Nie chodzi o jedną wojnę czy jeden kryzys. Chodzi o to, że kryzysy zaczęły się nakładać.
- broń jądrowa i coraz ostrzejsza retoryka wokół niej
- kryzys klimatyczny, który postępuje szybciej niż decyzje
- nowe technologie, w tym sztuczna inteligencja, oraz ryzyko nadużyć
- zagrożenia biologiczne i brak wspólnych zabezpieczeń
Po tej liście widać, dlaczego eksperci mówią o „kurczącym się czasie na działanie”.
Komentarz ekspertów
W komunikacie padły słowa, które łatwo zapamiętać. I dlatego warto je przytoczyć.
„Katastrofalne ryzyka rosną, współpraca słabnie, a czas się kończy”.
To zdanie streszcza logikę przesunięcia. Ponadto przypomina, że zegar jest o polityce i odpowiedzialności. Nie jest o fatalizmie.
W tym samym tonie pojawia się też druga myśl.
„Każda sekunda ma znaczenie”.
To nie brzmi jak metafora. Brzmi jak prosta instrukcja: nie odkładać.

Czy 85 sekund oznacza koniec świata
Nie, to nie jest przepowiednia. I nie, to nie jest „data apokalipsy”. Zegar działa inaczej.
Przede wszystkim Zegar pokazuje trend, a nie termin. Sama północ działa tu jako symbol, więc nie opisuje jednego, konkretnego scenariusza. Z kolei liczba sekund ma pobudzić debatę i mobilizować do działań, a nie wywoływać paraliż.
Dlatego 85 sekund to przede wszystkim komunikat o tym, że margines błędu zrobił się minimalny.

Czy Zegar Zagłady może się cofnąć
Tak, może. I właśnie dlatego ten projekt wciąż ma sens.
Największe oddalenie od północy zanotowano w 1991 roku. Wtedy zegar wskazywał 17 minut do północy. Stało się tak, ponieważ świat widział realne zmiany w architekturze bezpieczeństwa po końcu zimnej wojny.
Ten przykład jest ważny także dziś. Pokazuje, że decyzje polityczne potrafią zmienić trajektorię. Jednak muszą być wspólne i trwałe.

Jak zmieniał się Zegar Zagłady w ostatnich latach
Wyszukiwarki lubią szybkie porównania. Dlatego warto zebrać kluczowe liczby w jednym miejscu.
| Rok | Wskazanie | Co to mówi o trendzie |
|---|---|---|
| 2022 | bliżej o 10 sekund | gwałtowny skok ryzyka |
| 2023 | 90 sekund | utrwalenie stanu alarmowego |
| 2024 | 90 sekund | brak poprawy, brak odwrotu |
| 2025 | 89 sekund | dalsze pogorszenie |
| 2026 | 85 sekund | rekordowo blisko północy |
To zestawienie pokazuje jedno. Zmiany nie są przypadkowe, więc trend się utrwala.
Co to oznacza dla Europy i Polski
Polacy zwykle pytają wprost: „co to zmienia u nas?”. Zegar nie wydaje zaleceń dla jednego kraju, ale temat dotyka całej Europy. Dlatego wraca w rozmowach o bezpieczeństwie, energetyce i odporności państwa.
Z jednej strony liczy się stabilność systemów. Z drugiej strony rośnie presja informacyjna, a więc także ryzyko chaosu. Do tego dochodzą nowe technologie, które zmieniają tempo decyzji.
Właśnie dlatego Zegar Zagłady jest dziś czytany szerzej niż kiedyś.
Ile czasu „jeszcze jest” i co wynika z 85 sekund
Jeśli szukasz jednej odpowiedzi, to jest ona taka: zegar nie liczy czasu, tylko liczy ryzyka. A ryzyka rosną wtedy, gdy świat nie potrafi się dogadać.
Jednak historia pokazuje, że cofnięcie wskazówek jest możliwe. Dlatego sygnał 85 sekund to nie wyrok. To ostrzeżenie, które ma zmusić do ruchu.