Strona główna » Koniec z 8 niedzielami handlowymi? Sejm zajmie się zmianami w zakazie handlu

Koniec z 8 niedzielami handlowymi? Sejm zajmie się zmianami w zakazie handlu

by Agnieszka Terlinska
Koniec z 8 niedzielami handlowymi? Sejm zajmie się zmianami w zakazie handlu

Zakaz handlu w niedziele i święta ponownie stał się jednym z gorących tematów w Polsce, bo w Sejmie są równolegle dwa zupełnie różne kierunki zmian. Z jednej strony wraca dyskusja o poluzowaniu przepisów i dopuszczeniu większej liczby niedziel handlowych. Z drugiej — pojawiła się petycja, która zakłada ograniczenie handlu jeszcze mocniej: tylko cztery niedziele handlowe w roku oraz zamykanie części sklepów w soboty najpóźniej o godz. 21. Jak pisze auraposter.pl, dla klientów oznacza to jedno: warto dokładnie śledzić kalendarz, bo obecne zasady nadal obowiązują, a żadna z nowych propozycji nie jest jeszcze uchwalonym prawem.

Obecnie podstawą jest ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta, która weszła w życie 1 marca 2018 roku. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wyjaśnia, że w niedziele i święta w placówkach handlowych zakazany jest handel, wykonywanie czynności związanych z handlem oraz powierzanie takiej pracy pracownikom i osobom zatrudnionym na podstawie umów cywilnoprawnych.

ma jednak wiele wyjątków, dlatego w niehandlową niedzielę nadal mogą działać m.in. stacje paliw, apteki, wybrane placówki pocztowe, sklepy internetowe oraz małe sklepy prowadzone osobiście przez właściciela. 

Jak dziś działa zakaz handlu w Polsce

Niedziele handlowe 2026 są wyznaczone według obecnych przepisów i obejmują tylko kilka dat w roku. W praktyce duże markety, galerie handlowe i większość sieci detalicznych nie mogą działać w zwykłe niedziele, chyba że dana data znajduje się w ustawowym katalogu wyjątków.

W 2026 roku jako niedziele handlowe wskazywane są: 25 stycznia, 29 marca, 26 kwietnia, 28 czerwca, 30 sierpnia, 6 grudnia, 13 grudnia i 20 grudnia. To oznacza, że klienci planujący większe zakupy muszą zwracać uwagę nie tylko na dzień tygodnia, ale też na święta i okresy przedświąteczne. 

Warto pamiętać, że zakaz nie dotyczy wszystkich form sprzedaży. Klient może zrobić zakupy online, skorzystać ze stacji benzynowej, apteki, punktu gastronomicznego albo małego sklepu, jeśli sprzedaż prowadzi osobiście właściciel. Ministerstwo w swoich wyjaśnieniach wskazuje także, że zakaz obejmuje 24 kolejne godziny od północy w sobotę do północy w niedzielę, a w przypadku świąt — analogiczny okres od dnia poprzedzającego święto. To ważne dla pracodawców, bo przepisy dotyczą nie tylko samego otwarcia sklepu, ale także zlecania pracownikom czynności związanych z handlem. 

„Zakaz handlu nie oznacza, że w niedzielę nie da się kupić niczego. Oznacza przede wszystkim ograniczenie pracy dużych placówek handlowych i sieci, które nie mieszczą się w ustawowych wyjątkach”.

Petycja: tylko cztery niedziele handlowe i sklepy w soboty do 21

Największe poruszenie wywołała petycja oznaczona numerem BKSP-153-X-864/26. Dokument zakłada zmniejszenie liczby niedziel handlowych do czterech w roku oraz skrócenie czasu pracy sklepów w soboty do godziny 21. Z informacji Sejmu wynika, że petycja dotyczy „zmniejszenia liczby niedziel handlowych oraz skrócenia czasu pracy sklepów w soboty” i została skierowana do Komisji do Spraw Petycji. 

Według opisanej propozycji handel miałby być dozwolony tylko w pierwsze niedziele marca, czerwca, września i grudnia. Dodatkowo, jeśli taka niedziela przypadłaby w dzień ustawowo wolny od pracy, nie byłaby przenoszona na inny termin. Autor petycji chce także, aby sklepy objęte zakazem handlu w niedziele musiały kończyć pracę w soboty najpóźniej o godz. 21. Polskie Radio podawało, że celem tej zmiany ma być ochrona wypoczynku pracowników handlu oraz ograniczenie sytuacji, w której sobotnie godziny pracy wydłużają się do późnego wieczora. 

Najważniejsze elementy tej propozycji można ująć tak:

  • zmniejszenie liczby niedziel handlowych z ośmiu do czterech;
  • wskazanie tylko pierwszych niedziel marca, czerwca, września i grudnia;
  • brak przenoszenia niedzieli handlowej, jeśli wypadnie w święto;
  • ograniczenie sobotniego handlu do godz. 21 w sklepach objętych zakazem;
  • uzasadnienie zmian ochroną pracowników, odpoczynku i mniejszą konsumpcją.

To nie jest jeszcze nowe prawo. To petycja, która może zostać odrzucona, skierowana do dalszych analiz albo stać się podstawą do prac legislacyjnych.

Zakaz handlu w niedziele i święta 2026. Kiedy sklepy będą otwarte?

Drugi kierunek: pomysł na poluzowanie zakazu handlu

Równolegle w debacie publicznej pozostaje pomysł odwrotny, czyli liberalizacja przepisów. Chodzi o projekt kojarzony z Ryszardem Petru, który przewiduje powrót do dwóch niedziel handlowych w miesiącu. Wprost podał, że projekt znajduje się w Sejmie od czerwca 2024 roku, ale według wypowiedzi Petru został zablokowany w komisji i nie ma obecnie przełomu w sprawie prac nad zmianami. 

Projekt był przedmiotem pierwszego czytania w Sejmie 13 czerwca 2024 roku jako poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz Kodeksu pracy. W sejmowym stenogramie Petru argumentował, że debata dotyczy nie tylko zakupów, ale też zakresu regulacji państwa i wolności gospodarczej. Wskazywał również, że obecny system zawiera liczne wyjątki, przez co część handlu i tak funkcjonuje w niedziele. 

Zakaz handlu w niedzielę jest więc dziś tematem politycznie niejednoznacznym. Jedni chcą większej ochrony czasu wolnego pracowników i ograniczenia konsumpcji, inni mówią o potrzebie większej swobody klientów, przedsiębiorców oraz osób, które chcą pracować w weekend. Dlatego na razie nie ma jednego przesądzonego scenariusza, a klienci powinni kierować się aktualnym kalendarzem niedziel handlowych.

Co grozi za złamanie zakazu handlu

Przepisy są istotne nie tylko dla klientów, lecz przede wszystkim dla właścicieli sklepów i pracodawców. Ministerstwo Rodziny w sekcji pytań i odpowiedzi wskazuje, że naruszenie zakazu powierzania pracy w handlu lub wykonywania czynności związanych z handlem może oznaczać grzywnę od 1000 zł do 100 000 zł. Kontrolą przestrzegania przepisów zajmuje się Państwowa Inspekcja Pracy, co dodatkowo zwiększa ryzyko dla firm próbujących obchodzić zakaz. 

Dla zwykłego klienta najważniejsze jest rozróżnienie między sklepem, który może działać legalnie, a placówką, która powinna być zamknięta. Nie każda otwarta placówka w niedzielę łamie prawo, bo wyjątki są szerokie i obejmują m.in. sprzedaż internetową, automaty, stacje paliw, apteki, placówki na dworcach oraz punkty prowadzone osobiście przez przedsiębiorcę. Problem pojawia się wtedy, gdy duży sklep lub pracodawca zleca personelowi standardową pracę handlową w dni objęte zakazem. Dlatego sieci detaliczne zwykle bardzo ostrożnie podchodzą do niedziel niehandlowych.

ObszarObecne zasadyMożliwa zmiana z petycji
Liczba niedziel handlowych8 w roku4 w roku
Sobotnie godziny otwarciaBrak ogólnego limitu do 21Zamknięcie najpóźniej o 21
Niedziele przed Bożym NarodzeniemTrzy niedziele handlowe w grudniuTylko pierwsza niedziela grudnia
Status zmianObowiązujące prawoPetycja, nie ustawa
Główna motywacjaKompromis między handlem a odpoczynkiemSilniejsza ochrona pracowników

Gdzie sprawdzać oficjalne informacje

Sklepy otwarte w niedzielę najlepiej sprawdzać w oparciu o aktualny kalendarz oraz oficjalne komunikaty instytucji publicznych. Najważniejszym źródłem pozostaje strona Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, gdzie opisano podstawowe zasady zakazu oraz listę świąt objętych ograniczeniami. Pomocne są też sejmowe strony dotyczące petycji i projektów ustaw, bo pokazują, czy dana propozycja jest tylko pomysłem, czy realnie przeszła do dalszych prac. 

Dla czytelników praktyczne znaczenie mają trzy kroki:

  1. Najpierw sprawdzić, czy dana niedziela jest jedną z wyznaczonych niedziel handlowych.
  2. Następnie upewnić się, czy nie przypada święto ustawowo wolne od pracy.
  3. Na końcu zweryfikować godziny otwarcia konkretnego sklepu, bo wyjątki i lokalne decyzje mogą się różnić.

Kiedy niedziela handlowa wypada w najbliższym czasie, klienci zwykle szukają tej informacji w ostatniej chwili. To naturalne, bo zakaz handlu jest systemem z wyjątkami, a nie prostą zasadą „wszystko zamknięte” albo „wszystko otwarte”. W 2026 roku szczególnie ważne są końcówka czerwca, koniec sierpnia oraz grudzień, kiedy zaplanowano kilka niedziel handlowych związanych z okresem przedświątecznym. Jeśli jednak petycja o ograniczeniu handlu ruszy dalej, przyszłe kalendarze mogą wyglądać zupełnie inaczej.

Co może się zmienić dla klientów i pracowników

Dla klientów zaostrzenie przepisów oznaczałoby konieczność wcześniejszego planowania zakupów. Mniej niedziel handlowych to większy ruch w soboty, szczególnie przed świętami, a limit do godz. 21 mógłby dodatkowo skumulować zakupy w krótszym czasie. Z kolei dla pracowników handlu taka zmiana mogłaby oznaczać więcej przewidywalnego odpoczynku w weekendy. Dla sieci handlowych byłoby to jednak wyzwanie logistyczne, bo trzeba byłoby lepiej zarządzać dostawami, promocjami i obsługą klientów w piątki oraz soboty.

Handel w niedziele i święta pozostanie więc tematem politycznym, gospodarczym i społecznym. Dzisiejsza sytuacja nie oznacza automatycznego końca ośmiu niedziel handlowych ani natychmiastowego powrotu do dwóch niedziel handlowych w miesiącu. Najbardziej prawdopodobny krótkoterminowo scenariusz jest prosty: obecne przepisy działają dalej, a Sejm i komisje będą decydować, czy któraś z propozycji ma szansę wejść na ścieżkę ustawową. Do tego czasu klienci powinni korzystać z obowiązującego kalendarza, a przedsiębiorcy — trzymać się aktualnych zasad i wyjątków.

Przeczytaj także: URLOP 2026 PO NOWEMU. MILIONY POLAKÓW MOGĄ ZYSKAĆ WIĘCEJ DNI WOLNEGO

Podobne publikacje