Nocne niebo w 2026 roku może zaskoczyć, bo Słońce znów „podkręca” emocje. I choć zorza polarna kojarzy się ze Skandynawią, to przy silnej burzy geomagnetycznej potrafi zejść niżej, informuje Auraposter.pl na podstawie topflop.pl. Dlatego coraz więcej osób w Polsce szykuje termos, statyw oraz aplikację z prognozami, a potem poluje na zielone smugi nad północnym horyzontem.
Poniżej znajdziesz konkret: miasta z największą szansą, najlepsze godziny, oraz proste zasady, dzięki którym nie wrócisz z pustą kartą pamięci.
Czy zorza polarna będzie widoczna w Polsce w 2026 roku?
Tak, szanse rosną, bo wysoka aktywność słoneczna sprzyja silnym zjawiskom. Jednak zorza nie działa jak pokaz o stałej porze. Pojawia się, gdy burza geomagnetyczna zrobi się wystarczająco mocna, a Ty trafisz w okno pogody.
„Bez silnej burzy geomagnetycznej nawet idealne warunki pogodowe nie wystarczą.”
Gdzie w Polsce najlepiej oglądać zorzę
Najwięcej daje północ i ciemne niebo, więc Bałtyk często wygrywa. Liczy się też otwarty horyzont na północ, a także ucieczka od latarni.
W praktyce najczęściej celują w te miejsca (ale zawsze lepiej stanąć poza centrum):
- Hel – bardzo ciemno, i do tego masz szeroki horyzont.
- Łeba – działa, bo okolice mają mniej świateł i więcej przestrzeni.
- Ustka – dobry kierunek, a także sensowna dostępność dojazdu.
- Suwałki – północny wschód często daje ciemniejsze niebo.
- Olsztyn – najlepiej na obrzeżach, bo centrum świeci zbyt mocno.
- Gdańsk / Gdynia / Sopot – da się, ale jedź na skraj miasta albo nad wodę.
- Elbląg – podobnie: uciekaj od świateł i szukaj otwartej przestrzeni.
Zorza może też mignąć w centrum kraju, jednak zwykle będzie słabsza. Mimo to przy wyjątkowo mocnym zjawisku ludzie próbują też w większych miastach.

Kiedy najlepiej wypatrywać zorzy polarnej
Najbardziej sprzyja okres od września do marca, bo noce robią się długie i ciemne. Często najlepsze okno wypada późnym wieczorem i w nocy.
Najczęściej obserwatorzy patrzą w tych godzinach:
- 22:00–02:00 – bo wtedy niebo bywa najciemniejsze, a Ty masz czas na adaptację wzroku.
Jeśli chmury wejdą na północ, to nawet najlepsza prognoza nic nie da. Dlatego sprawdzaj zachmurzenie, a potem podejmuj decyzję o wyjeździe.
Jak przygotować się do polowania na zorzę i nie zmarznąć
Zorza potrafi przyjść nagle, więc plan ma znaczenie. I choć brzmi banalnie, te detale robią różnicę.
Zanim wyjdziesz, pamiętaj o dwóch rzeczach. Po pierwsze: ubierz się warstwowo, bo stoisz w miejscu. Po drugie: ogranicz światło, bo oczy potrzebują chwili.
„Daj oczom kilkanaście minut na adaptację do ciemności, a zobaczysz więcej.”
Jak zrobić zdjęcie zorzy polarnej: proste ustawienia, które działają
Nie potrzebujesz kosmicznego sprzętu, ale potrzebujesz stabilności. Dlatego statyw wygrywa z najlepszym filtrem, a ręczna ostrość wygrywa z automatem.
Najczęściej sprawdzają się takie ustawienia:
- ISO: 800–3200
- Przysłona: f/1.8–f/2.8
- Czas: 5–15 s
- Ostrość: ręcznie na nieskończoność
Smartfon też da radę, jeśli ma tryb nocny. Jednak oprzyj go stabilnie, bo inaczej kadr „popłynie”.
Zorza zmienia się szybko, więc rób serię zdjęć, a potem wybierz najlepsze.
Najczęstsze błędy początkujących i jak ich uniknąć
Wiele osób psuje zdjęcia jednym ruchem. Albo przeciąga czas, albo podbija ISO za wysoko.
„Zorza zmienia się bardzo dynamicznie, dlatego warto reagować szybko.”
Zrób krócej, ale częściej. I kontroluj szum, bo zbyt agresywne ISO potrafi „zjeść” kolory.
Gdzie są najlepsze szanse
Ta tabela pomaga wybrać kierunek, jeśli planujesz spontaniczny wyjazd.
| Region | Szanse w 2026 | Wskazówka |
|---|---|---|
| Wybrzeże Bałtyku | bardzo wysokie | jedź poza kurort, szukaj ciemnych plaż |
| Północ Polski | wysokie | uciekaj od centrów miast |
| Centrum kraju | umiarkowane | poluj tylko przy silnych alertach |
| Południe Polski | niskie | traktuj to jako rzadki bonus |
Zorza polarna nie daje gwarancji, ale daje sygnały. Dlatego obserwuj prognozy, a potem wybierz północny horyzont i ciemne miejsce. Dołóż cierpliwość, bo to ona najczęściej „odpala” sukces.