My na Auraposter śledziliśmy czwartkowe zamieszanie wokół awarii PKO BP. Około 15:30 klienci zaczęli zgłaszać, że nie działa iPKO ani aplikacja IKO, a do tego pojawiły się problemy z przelewami i dostępem do usług bankowych, informuje informacja ze źródła.
Co dokładnie przestało działać podczas awarii PKO BP
Tym razem problem dotknął kilku kanałów naraz. Klienci pisali o kłopotach z logowaniem, a także o tym, że nie mogą wykonać przelewów. Bank wskazywał na utrudnienia w iPKO, iPKO biznes, Inteligo oraz w aplikacji IKO.
W sieci od razu pojawiły się komentarze użytkowników. Jedni mówili o “braku dostępu”, inni o “problemie w sklepie”. Ten miks reakcji wcale nie dziwi, bo przy bankowości mobilnej jeden błąd potrafi zatrzymać dzień.
O której godzinie była awaria i kiedy bank przywrócił usługi
Z danych monitorujących awarie wynikało, że zgłoszenia zaczęły rosnąć około 15:30, a przed 16:00 było ich już kilka tysięcy. Serwis Downdetector pokazywał gwałtowny skok raportów, a część mediów podawała ok. 3,7 tys. zgłoszeń w szczycie.
Wieczorem sytuacja zaczęła się uspokajać. Przed 19:00 bank informował o powrocie pełnej funkcjonalności usług, a potem potwierdził, że serwisy działają już normalnie.
Poniżej krótka oś czasu, bo to właśnie jej szuka większość osób w Google.
| Godzina | Co się działo | Co zgłaszali klienci |
|---|---|---|
| ok. 15:30 | start problemów | brak logowania, brak przelewów |
| ok. 16:00 | komunikat banku | różne objawy, także w sklepach |
| przed 19:00 | powrót usług | iPKO/IKO wracają do normy |
„Karty działają bez problemu”
Bank uspokajał, że karty działają, więc płatności w sklepach nie powinny stanąć. Jednak w komentarzach część klientów pisała, że i tak miała kłopoty. Dlatego w praktyce wiele osób zadziałało „na wszelki wypadek”: gotówka, alternatywna karta, a czasem po prostu rezygnacja z zakupów.
W komunikacji kryzysowej liczy się prosty przekaz. Bank go utrzymał, a jednocześnie przeprosił za utrudnienia.
„Karty działają bez problemu. Pracujemy nad przywróceniem pełnej funkcjonalności.”
Co zrobić, gdy nie działa IKO i nie da się zrobić przelewu
Gdy pada aplikacja, ludzie zwykle tracą czas na odświeżanie ekranu. Lepiej działać pragmatycznie, bo wtedy oszczędzasz nerwy i pieniądze.
Najpierw zrób trzy proste rzeczy, a dopiero potem wracaj do logowania:
- Sprawdź, czy problem dotyczy tylko aplikacji, czy też strony iPKO.
- Jeśli musisz zapłacić, przygotuj inną kartę albo gotówkę.
- Zrób zrzut ekranu błędu, bo czasem pomaga w reklamacji.
Potem dopiero wróć do tematu przelewów. Jeśli sprawa jest pilna, rozważ przelew z innego banku albo prośbę o płatność odroczoną. W wielu firmach to działa, bo ludzie znają takie awarie.
Czy bank podał przyczynę awarii PKO BP
To pytanie pada zawsze, bo klienci chcą konkretu. Tym razem bank skupił się na komunikacie „co działa” i „kiedy wróci”, a nie na wyjaśnianiu przyczyn. W praktyce to częsty schemat, bo najpierw liczy się stabilizacja usług.
Ekspert od cyberbezpieczeństwa, z którym rozmawialiśmy roboczo, zwraca uwagę na jedno: użytkownik nie musi znać powodu, ale powinien dostać jasny status. Czyli: co nie działa, co działa i kiedy wróci. Ten zestaw zwykle obniża panikę.
Uwaga na 2 marca
Po czwartkowej awarii wiele osób zaczęło sprawdzać, czy coś jeszcze bank planuje. Z komunikatów wynika, że w poniedziałek 2 marca między 01:00 a 04:00 mogą wystąpić utrudnienia w płatnościach kartami oraz w wypłatach z bankomatów innych niż PKO. Bank uprzedza też o możliwych problemach z operacjami kartą i Blikiem w bankomatach PKO oraz z dodawaniem kart do Apple Pay, Google Pay i Garmin Pay.
To ważne, bo część osób pracuje nocą, a część wraca wtedy z podróży. Lepiej więc mieć plan B, nawet jeśli problem potrwa krótko.
Dlaczego ta awaria odbiła się tak głośno
PKO BP to największy bank uniwersalny w Polsce, więc skala reakcji jest naturalna. Bank ma ponad 12 mln klientów, a Skarb Państwa posiada ok. 29,43 proc. akcji. Gdy taki gracz ma przerwę, internet reaguje natychmiast.
W tej historii zapamiętaj jedno: awarie się zdarzają, ale najlepszą ochroną jest prosty zestaw nawyków. Miej alternatywną kartę, trzymaj małą gotówkę i nie odkładaj ważnych przelewów na ostatnią minutę. To nie brzmi romantycznie, ale działa.