Strona główna » Wirtualne influencerki – kim są, ile zarabiają i czy zastąpią prawdziwe modelki?

Wirtualne influencerki – kim są, ile zarabiają i czy zastąpią prawdziwe modelki?

by Orest Kapor

Wirtualna influencerka AI - sztuczna inteligencja i social media

Źródło: Pexels

Wirtualne influencerki – postaci stworzone komputerowo, które prowadzą konta w social mediach, współpracują z luksusowymi markami i zarabiają miliony – to jeden z najgorętszych trendów w marketingu cyfrowym 2026 roku. Nie istnieją fizycznie, ale mają miliony obserwujących na Instagramie, kontrakty z Gucci, Prada, Samsung i Calvin Klein, a ich zarobki biją na głowę wielu prawdziwych influencerów. Globalny rynek wirtualnych influencerów osiągnął wartość 8,3 miliarda dolarów w 2025 roku i rośnie w tempie ponad 40% rocznie.

W tym artykule wyjaśniamy zjawisko wirtualnych influencerek, prezentujemy ranking 10 najpopularniejszych na świecie, analizujemy ich zarobki i zastanawiamy się, co to oznacza dla przyszłości branży. O prawdziwych polskich influencerkach piszemy w: Top 10 najlepiej zarabiających polskich influencerek na Instagramie.

Czym jest wirtualna influencerka?

Wirtualna influencerka (lub wirtualna modelka) to postać stworzona przy pomocy technologii CGI (computer-generated imagery), grafiki 3D lub sztucznej inteligencji, która prowadzi profil w social mediach tak, jakby była prawdziwą osobą. Ma swoją „osobowość”, styl ubierania się, historię życia, a nawet relacje z innymi postaciami – zarówno wirtualnymi, jak i prawdziwymi.

Za każdą wirtualną influencerką stoi zespół ludzi: graficy 3D, animatorzy, stratedzy marketingowi, copywriterzy i specjaliści od social mediów. To oni decydują, co „mówi” postać, jakie zdjęcia publikuje, z jakimi markami współpracuje i jakie wartości reprezentuje. W praktyce AI influencerka to zaawansowany produkt marketingowy, który łączy technologię z psychologią odbioru treści.

Pierwsze wirtualne influencerki pojawiły się ok. 2016 roku – najbardziej znana z nich, Lil Miquela, zadebiutowała na Instagramie właśnie wtedy. Od tamtej pory zjawisko eksplodowało. W 2026 roku, dzięki rozwojowi generatywnej AI (Midjourney, DALL-E, Stable Diffusion, Flux), tworzenie hiperrealstycznych postaci stało się znacznie tańsze i szybsze. Coraz więcej marek i agencji decyduje się na stworzenie własnych wirtualnych ambasadorek, co napędza rynek w tempie niespotykanym w innych segmentach marketingu cyfrowego.

Warto podkreślić: wirtualna influencerka to nie to samo co wirtualna modelka używana do e-commerce. Wirtualna modelka (jak te stosowane przez Mango czy Zara) to cyfrowy manekin służący do prezentacji ubrań w sklepie. Wirtualna influencerka to pełna postać z osobowością, narracją i społecznością – buduje relacje z odbiorcami i wpływa na ich decyzje zakupowe.

Proces tworzenia wirtualnej influencerki obejmuje kilka etapów: projektowanie wyglądu (modelowanie 3D lub generowanie AI), tworzenie tła fabularnego (biografia, osobowość, zainteresowania), renderowanie wizualizacji do postów, planowanie strategii contentowej i zarządzanie społecznością. W przypadku najdroższych postaci, jak Lu do Magalu, zespół obejmuje kilkadziesiąt osób – od grafików 3D po specjalistów od real-time animation w Unreal Engine. Na drugim końcu spektrum, AI influencerki takie jak Aitana Lopez mogą być tworzone przez małe, kilkuosobowe zespoły z wykorzystaniem narzędzi generatywnej AI, co demokratyzuje dostęp do tego rynku.

Dane rynkowe potwierdzają skalę zjawiska: według raportu Statista, globalny rynek influencer marketingu osiągnął rekordowe 33 miliardy dolarów w 2025 roku, z czego wirtualni influencerzy stanowili ok. 25% (8,3 miliarda). Ta proporcja rośnie – prognozy wskazują, że do 2032 roku wartość segmentu wirtualnych influencerów może sięgnąć 154,6 miliarda dolarów przy rocznym tempie wzrostu 41,29%. To czyni go jednym z najszybciej rosnących segmentów w całym marketingu cyfrowym.

Sztuczna inteligencja i technologia CGI - tworzenie wirtualnych postaci

Źródło: Pexels

Ranking – 10 najpopularniejszych wirtualnych influencerek na świecie

Poniższa tabela prezentuje zestawienie najpopularniejszych wirtualnych influencerek na świecie w 2026 roku:

Pozycja Nazwa Kraj (twórców) Obserwujący IG Szac. zarobki roczne Top marki
1 Lu do Magalu Brazylia 8,5 mln ~10 mln USD Netflix, Hugo Boss, Samsung
2 Lil Miquela USA 2,4 mln ~4,7 mln USD (proj.) Prada, Calvin Klein, Samsung
3 Alara X USA 760 tys. ~2 mln USD IAMX.Live, lifestyle
4 Noonoouri Niemcy 400 tys. ~1,5 mln USD Dior, Versace, KKW Beauty
5 Imma Japonia 400 tys. ~800 tys. USD Adidas, IKEA, The North Face
6 Aitana Lopez Hiszpania 320 tys. ~500 tys. USD Big Cosmetics, Victoria’s Secret (niezależna)
7 Bermuda USA 250 tys. ~400 tys. USD Brud (Dapper Labs)
8 Shudu Gram Wielka Brytania 230 tys. ~350 tys. USD Balmain, Fenty Beauty, Ellesse
9 Rozy Korea Płd. 160 tys. ~300 tys. USD Chevrolet, Lotte, Chanel Korea
10 Nobody Sausage Niemcy 7,7 mln ~1 mln USD Hugo Boss, Netflix, TikTok

1. Lu do Magalu (Brazylia)

Lu do Magalu to najsłynniejsza i najlepiej zarabiająca wirtualna influencerka na świecie. Stworzona w 2003 roku jako wirtualna asystentka brazylijskiej sieci handlowej Magazine Luiza, Lu ewoluowała w pełnoprawną gwiazdę social mediów. Na Instagramie obserwuje ją ponad 8,5 miliona osób, a na TikToku – kolejne 7,4 miliona. W ciągu ostatniego roku opublikowała 74 posty sponsorowane, zarabiając szacunkowo ok. 34 000 USD za każdy z nich. Jej roczne zarobki szacuje się na ponad 10 milionów dolarów (ok. 40 mln zł).

Lu współpracuje z markami takimi jak Netflix, Hugo Boss, Samsung, Adidas i Chevrolet. Wyróżnia ją naturalność interakcji z odbiorcami i zaangażowanie społeczne – porusza tematy takie jak przemoc domowa, cyberbullying i edukacja cyfrowa. Według Pedra Alvima, content managera Magalu, kluczem do sukcesu Lu jest jej „humanizacja” – za każdym zdjęciem stoi historia, która buduje narrację postaci. Lu podróżuje po świecie, ale nie ogranicza się do pozowania – jej treści mają kontekst, emocje i cel. To właśnie to podejście storytellingowe odróżnia ją od zwykłych digital mannequins. Co więcej, Lu miała realny wpływ na sprzedaż Magazine Luiza – firma odnotowała 552 miliony dolarów przychodów, a jej platforma reklamowa Magalu Ads wygenerowała 100 milionów BRL.

2. Lil Miquela (USA)

Lil Miquela (Miquela Sousa) to postać stworzona w 2016 roku przez firmę technologiczną Brud (obecnie część Dapper Labs). Na Instagramie śledzi ją ok. 2,4 miliona osób. Miquela to brazylijsko-amerykańska 19-latka (wiecznie), która publikuje zdjęcia modowe, lifestyle’owe i muzyczne. Współpracowała z Pradą, Calvinem Kleinem, Samsungiem i wieloma innymi globalnymi markami.

W ciągu kariery zarobiła szacunkowo ponad 11 milionów dolarów (ok. 44 mln zł). Jednak warto zauważyć, że jej rzeczywiste zarobki z postów sponsorowanych w ostatnim roku wyniosły ok. 74 000 USD – znacznie mniej niż liderka Lu do Magalu, co wynika z mniejszej częstotliwości publikacji sponsorowanych treści. Według prognoz Hopp by Wix, gdyby Miquela publikowała jeden post dziennie w 2026 roku, mogłaby zarobić ponad 4,7 miliona funtów rocznie. Lil Miquela jest uważana za pionierka zjawiska wirtualnych influencerek – to właśnie ona otworzyła drzwi dla całej branży i udowodniła, że cyfrowa postać może zbudować masową, zaangażowaną społeczność.

3. Alara X (USA)

Alara X to wirtualna influencerka stworzona przez firmę IAMX.Live. Z ok. 760 tysiącami obserwujących na Instagramie, Alara wyróżnia się prowadzeniem własnego talk show, gdzie prowadzi wywiady z prawdziwymi gośćmi w wirtualnym studiu. Jej content łączy lifestyle, modę i technologię. Jest trzecią najlepiej zarabiającą AI influencerką na Instagramie, z szacowanym zyskiem ok. 5 200 funtów za post.

4. Noonoouri (Niemcy)

Noonoouri to stworzona w Monachium wirtualna modelka, która jest podpisana z agencją IMG Models – tą samą, która reprezentuje Gigi Hadid czy Karlie Kloss. Z ok. 400 tysiącami obserwujących na Instagramie, Noonoouri współpracuje z najwyższej klasy domami mody: Dior, Versace, KKW Beauty i Valentino. Wyróżnia się charakterystycznym, anime-podobnym stylem graficznym, który czyni ją natychmiast rozpoznawalną.

5. Imma (Japonia)

Imma to japońska wirtualna influencerka stworzona przez firmy ModelingCafe i Aww Inc. z Tokio. Z ok. 400 tysiącami obserwujących na Instagramie, Imma specjalizuje się w modzie i sztuce. Współpracowała z markami takimi jak Adidas, IKEA, The North Face i Amazon. Jej różowe włosy i hiperrealastyczna grafika sprawiają, że wielu obserwujących na pierwszy rzut oka nie rozpoznaje, że to postać wirtualna. Szacunkowy zysk Immy to ok. 3 150 funtów za post na Instagramie.

6. Aitana Lopez (Hiszpania)

Aitana Lopez to jedna z pierwszych wirtualnych influencerek stworzonych niemal wyłącznie przy pomocy narzędzi generatywnej AI (Stable Diffusion). Stworzona przez barcelońską agencję The Clueless, Aitana zyskała popularność dzięki hiperrealastycznym zdjęciom, które wyglądają jak profesjonalne sesje modowe. Z ok. 320 tysiącami obserwujących, Aitana zarabia szacunkowo ok. 10 000 euro miesięcznie na współpracach z markami. Jej historia pokazuje, jak niskobudżetowo można dziś tworzyć AI influencerki.

7. Bermuda (USA)

Bermuda to wirtualna influencerka stworzona przez firmę Brud – tych samych twórców, co Lil Miquela. Z ok. 250 tysiącami obserwujących, Bermuda jest pozycjonowana jako kontrowersyjna, odważna postać. Jej „osobowość” jest bardziej prowokacyjna niż Miquela, co budzi zarówno zainteresowanie, jak i dyskusje. Bermuda pokazuje, że wirtualne postaci mogą mieć zróżnicowane osobowości, tak jak prawdziwi influencerzy.

8. Shudu Gram (Wielka Brytania)

Shudu Gram to stworzona w 2017 roku wirtualna supermodelka, której twórcą jest brytyjski fotograf Cameron-James Wilson. Z ok. 230 tysiącami obserwujących, Shudu jest uznawana za pierwszą cyfrową supermodelkę na świecie. Współpracowała z Balmain, Ellesse i Fenty Beauty. Jej hiperrealastyczne zdjęcia wzbudzają podziw i kontrowersje – Shudu jest postacią o afrykańskich rysach, stworzoną przez białego mężczyznę, co wywołuje dyskusje o reprezentacji i etyce.

9. Rozy (Korea Południowa)

Rozy (로지) to koreańska wirtualna influencerka stworzona przez firmę Sidus Studio X. Z ok. 160 tysiącami obserwujących na Instagramie, Rozy jest jedną z najpopularniejszych wirtualnych postaci w Azji. Współpracowała z Chevrolet Korea, Lotte i Samsung. Rozy jest pozycjonowana jako „dziewczyna z sąsiedztwa” – jej content to podróże, fitness i codzienne życie, co rezonuje z koreańską publicznością.

10. Nobody Sausage (Niemcy)

Nobody Sausage to nietypowy przypadek w świecie wirtualnych influencerów – animowana, kolorowa postać tańcząca do popularnych utworów. Z ponad 7,7 milionami obserwujących na Instagramie i 22 milionami na TikToku, Nobody Sausage jest jednym z największych wirtualnych twórców w sieci. Współpracuje z Hugo Boss i Netflix, zarabiając szacunkowo ok. 33 880 USD za sponsorowany post. Choć nie jest typową „modelką”, doskonale pokazuje siłę animacji w influencer marketingu.

Wirtualne influencerki w Polsce – czy już istnieją?

Polski rynek wirtualnych influencerek jest wciąż na bardzo wczesnym etapie rozwoju. W 2026 roku nie ma jeszcze polskiej wirtualnej influencerki, która zdobyłaby masową rozpoznawalność porównywalną z Lil Miquelą czy Lu do Magalu. Pojawiają się jednak pierwsze eksperymenty i inicjatywy ze strony polskich agencji marketingowych i start-upów technologicznych.

Kilka polskich agencji influencer marketingowych testuje tworzenie AI-generowanych postaci do kampanii lokalnych marek. Polskie firmy technologiczne pracują nad narzędziami do generowania realistycznych wizerunków ludzkich, które mogą być wykorzystywane do tworzenia wirtualnych ambasadorów marek. Narzędzia takie jak Midjourney, Stable Diffusion i Flux pozwalają na tworzenie hiperrealastycznych obrazów za ułamek dawnych kosztów – to, co jeszcze w 2023 roku wymagało zespołu grafików 3D i budżetu rzędu setek tysięcy złotych, w 2026 roku można osiągnąć z jednym operatorem AI i budżetem kilku tysięcy złotych miesięcznie.

Potencjał rynku jest ogromny – polski rynek influencer marketingu szacuje się na 200–300 mln zł rocznie, a rosnące zainteresowanie AI otwiera drzwi do nowych zastosowań. Polskie marki modowe, kosmetyczne i technologiczne coraz częściej eksperymentują z AI w swoich kampaniach – nawet jeśli nie tworzą pełnych wirtualnych postaci, wykorzystują AI do generowania wizualizacji produktowych i wspierania content creation. Brakuje jednak odważnego gracza, który stworzyłby pełnoprawną polską wirtualną influencerkę z historią, osobowością i strategią budowania społeczności.

Warto obserwować ten trend, bo to kwestia czasu, zanim pierwsza polska wirtualna influencerka zdobędzie masową rozpoznawalność. Tymczasem polscy prawdziwi influencerzy nadal dominują – sprawdź ranking: Ile zarabiają polscy TikTokerzy?. Zobacz też: Polskie pary na OnlyFans i Polskie modelki na Reddit – fenomen subredditów.

AI sztuczna inteligencja - przyszłość influencer marketingu

Źródło: Pexels

Wirtualne influencerki vs prawdziwe – porównanie

Czy wirtualne influencerki mogą zastąpić prawdziwe? Oto szczegółowe porównanie:

Kryterium Wirtualna influencerka Prawdziwa influencerka
Kontrola wizerunku Pełna – 100% pod kontrolą twórców Częściowa – zależy od zachowania osoby
Ryzyko skandalu Minimalne Realne – kontrowersje, wypadki PR
Dostępność 24/7, bez urlopów i choroby Ograniczona czasowo
Starzenie się Nie – wiecznie młoda Tak – naturalne starzenie
Autentyczność Niska – odbiorcy wiedzą, że to nie prawdziwa osoba Wysoka – osobiste doświadczenia i emocje
Zaufanie odbiorców Umiarkowane – 46% konsumentów czuje dyskomfort Wysokie – realne rekomendacje
Koszty tworzenia Wysokie na start, niskie w utrzymaniu Niskie na start, rosnące z popularnością
Konwersja sprzedażowa Dobra w skali, ale gorsza per-post Wyższa konwersja, zwłaszcza mikro-influencerki

Zalety wirtualnych influencerek

Brak skandali to największa zaleta z perspektywy marek. Prawdziwy influencer może popełnić błąd PR-owy, powiedzieć coś kontrowersyjnego, trafić do tabloidów – wirtualna influencerka tego nie zrobi, bo każdy jej ruch jest zaplanowany i skontrolowany. Pełna kontrola nad wizerunkiem oznacza też idealną spójność marki – każdy post jest na brand, każda współpraca jest dokładnie przemyślana. Dla dyrektorów marketingu, którzy muszą zarządzać ryzykiem reputacyjnym, to ogromna zaleta, szczególnie w erze cancel culture.

Dostępność 24/7 bez urlopów, chorób i wahań nastroju to kolejny atut. AI influencerka może publikować treści w każdej strefie czasowej, odpowiadać na komentarze (dzięki chatbotom AI) i być obecna na wielu platformach jednocześnie. Nie starzeje się, co oznacza, że inwestycja w budowanie jej marki zwraca się przez lata bez ryzyka „wypalenia”. Co więcej, wirtualna influencerka może być łatwo dostosowana do różnych rynków – zmiana języka, stylu ubierania czy tła kulturowego to kwestia decyzji kreatywnej, nie fizycznej transformacji.

Koszty długoterminowe są potencjalnie niższe. Choć stworzenie hiperrealastycznej postaci 3D wymaga początkowej inwestycji (od kilkudziesięciu tysięcy do kilkuset tysięcy dolarów), późniejsze utrzymanie i produkcja contentu mogą być tańsze niż wieloletnia współpraca z ludzkim influencerem o porównywalnych zasięgach. Narzędzia AI obniżają te koszty z roku na rok – w 2026 roku stworzenie AI-generowanej postaci jest 5–10 razy tańsze niż w 2022.

Wady i kontrowersje

Największą wadą wirtualnych influencerek jest brak autentyczności. Badania pokazują, że 46% konsumentów czuje dyskomfort wobec AI-sterowanej promocji marek. Ludzie cenią prawdziwe doświadczenia, emocje i rekomendacje – wirtualna modelka nie może naprawdę „przetestować” produktu, nie ma autentycznych opinii i nie przeżywa realnych emocji.

Pojawiają się też poważne wątpliwości etyczne. Wirtualne influencerki promują nierealistyczne standardy urody – to komputerowo „doskonałe” postaci, które mogą pogłębiać kompleksy u młodych odbiorców. Problem „uncanny valley” (doliny niesamowitości) sprawia, że hiperrealiastyczne postaci mogą wywoływać dyskomfort zamiast zachwytu. Kwestia transparentności jest także istotna – nie wszyscy odbiorcy od razu rozpoznają, że mają do czynienia z postacią wirtualną, co rodzi pytania o uczciwość w komunikacji.

Jak budować autentyczną markę osobistą opartą na prawdziwych wartościach: Jak prowadzić social media i zbudować markę osobistą.

Co to oznacza dla przyszłości influencer marketingu?

Rynek wirtualnych influencerów rośnie w tempie 25–41% rocznie i ma osiągnąć wartość 154,6 miliarda dolarów do 2032 roku. Prognozy PR firmy Ogilvy wskazują, że do końca 2026 roku 30% budżetów influencer marketingowych może być kierowane na wirtualnych twórców. To ogromna zmiana w branży, która jeszcze kilka lat temu była wyłącznie domeną prawdziwych ludzi.

Jednak prawdziwe influencerki nie znikną. Autentyczność nadal ma ogromną wartość – mikro-influencerki z zaangażowaną społecznością generują lepsze konwersje sprzedażowe niż wielkie konta wirtualne. Badania konsekwentnie pokazują, że rekomendacje od prawdziwych ludzi, którym ufamy, mają większą siłę perswazji niż nawet najlepiej zaprojektowany content wirtualnej postaci. Prawdopodobny scenariusz to model hybrydowy: prawdziwe osoby wspierane narzędziami AI (do edycji treści, generowania pomysłów, automatyzacji odpowiedzi), współistniejące z w pełni wirtualnymi postaciami wykorzystywanymi do kampanii brand-safe na dużą skalę.

Interesującym trendem jest pojawienie się AI-wspomaganych prawdziwych influencerów. Coraz więcej twórców wykorzystuje narzędzia AI do tworzenia lepszego contentu: generowanie pomysłów na treści, edycja zdjęć i filmów, pisanie scenariuszy, automatyzacja odpowiedzi na komentarze. To nie zastępuje człowieka, lecz wzmacnia jego możliwości – pozwala jednemu twórcy produkować content na poziomie, który wcześniej wymagał całego zespołu.

Dla twórców treści oznacza to konieczność adaptacji – ci, którzy nauczą się korzystać z narzędzi AI do tworzenia lepszego contentu, będą mieli przewagę. Dla marek – nowe możliwości testowania kampanii bez ryzyka PR-owego i skalowania zasięgów na rynkach międzynarodowych. Dla konsumentów – jeszcze więcej treści, ale też rosnąca potrzeba umiejętności rozróżniania między prawdziwymi a wirtualnymi postaciami.

58% amerykańskich konsumentów obserwuje co najmniej jedną wirtualną influencerkę, a 35% przedstawicieli Gen Z kupiło produkt promowany przez wirtualną postać. Te liczby mówią same za siebie – wirtualni influencerzy to nie chwilowa moda, lecz nowy, trwały element krajobrazu marketingowego. Jednocześnie 46% konsumentów deklaruje dyskomfort wobec AI-sterowanej promocji, co oznacza, że rynek wciąż dojrzewa i poszukuje optymalnego modelu współistnienia obu światów. Sprawdź też: OnlyFans vs Fansly vs Patreon – porównanie platform i Ile wydają Polacy na OnlyFans?.

Podsumowanie

Wirtualne influencerki to fascynujące zjawisko na pograniczu technologii, marketingu i kultury cyfrowej. Od Lu do Magalu zarabiającej miliony, przez ikoniczną Lil Miquelę, po japońską Immę i hiszpańską Aitanę Lopez – każda z tych postaci pokazuje inny aspekt tego rosnącego rynku. W 2026 roku globalny rynek wirtualnych influencerów jest wart 8,3 miliarda dolarów i rośnie w zawrotnym tempie.

Czy wirtualne influencerki zastąpią prawdziwe modelki? Raczej nie – ale z pewnością będą z nimi współistnieć, oferując markom nowe możliwości w zakresie kontroli, skalowalności i bezpieczeństwa wizerunkowego. Polska scena czeka na swoją pierwszą wielką wirtualną influencerkę – kto ją stworzy?

Przeczytaj także: Polskie modelki na Instagramie – 15 profili, Ile kosztuje reklama u influencera? oraz Najbogatsze Polki w internecie.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy wirtualne influencerki istnieją naprawdę?

Nie – wirtualne influencerki to postaci stworzone komputerowo (CGI) lub za pomocą sztucznej inteligencji. Nie istnieją fizycznie, nie mają ciała, nie żyją. Jednak ich profile w social mediach są jak najbardziej realne, a za nimi stoją zespoły ludzi, którzy tworzą treści, odpowiadają na komentarze i zarządzają współpracami z markami.

Ile zarabia Lil Miquela?

Szacuje się, że Lil Miquela zarobiła w ciągu kariery ponad 11 milionów dolarów (ok. 44 mln zł). Według prognoz Hopp by Wix, gdyby publikowała jeden post dziennie w 2026 roku, mogłaby zarobić ok. 4,7 miliona funtów rocznie. W rzeczywistości jej zarobki z samych postów sponsorowanych w ostatnim roku wyniosły ok. 74 000 USD, znacznie mniej niż liderka Lu do Magalu.

Czy są polskie wirtualne influencerki?

W 2026 roku Polska nie posiada jeszcze rozpoznawalnej na szeroką skalę wirtualnej influencerki. Pojawiają się jednak pierwsze eksperymenty polskich agencji marketingowych i firm technologicznych w tworzeniu AI-generowanych postaci do kampanii lokalnych marek. To kwestia czasu, zanim pojawi się polska odpowiedź na Lil Miquelę. Sprawdź też nasz ranking prawdziwych polskich influencerek: Polskie modelki na Instagramie.

Kto tworzy wirtualne influencerki?

Za wirtualnymi influencerkami stoją zespoły specjalistów: graficy 3D, animatorzy, programiści, stratedzy marketingowi i copywriterzy. Niektóre są tworzone przez duże firmy technologiczne (jak Brud/Dapper Labs, twórcy Lil Miquela), inne przez agencje marketingowe (jak The Clueless, twórcy Aitany Lopez), a jeszcze inne przez działy marketingu korporacji (jak Magazine Luiza, twórca Lu do Magalu). Dzięki narzędziom AI, tworzenie wirtualnych postaci staje się coraz bardziej dostępne dla mniejszych firm i indywidualnych twórców.

Czy marki wolą wirtualne influencerki od prawdziwych?

Zależy od celu kampanii. Wirtualne influencerki sprawdzają się w kampaniach wymagających pełnej kontroli nad wizerunkiem, spójności na wielu rynkach i eliminacji ryzyka PR-owego. Prawdziwe influencerki są lepsze, gdy zależy nam na autentyczności, emocjonalnym zaangażowaniu i rekomendacjach opartych na osobistym doświadczeniu. Według prognoz, w 2026 roku 30% budżetów influencer marketingowych może trafiać do wirtualnych twórców, ale 70% wciąż pozostaje przy prawdziwych ludziach. Przeczytaj więcej: Jak zarabiają influencerzy w Polsce.

Podobne publikacje