Strona główna » Zorza polarna 2026 w Polsce – gdzie jechać, kiedy patrzeć i jak zrobić dobre zdjęcie

Zorza polarna 2026 w Polsce – gdzie jechać, kiedy patrzeć i jak zrobić dobre zdjęcie

Czy w 2026 roku w Polsce da się zobaczyć zorzę polarną? Sprawdzamy najlepsze miejsca, godziny, warunki i prosty sprzęt, który naprawdę wystarczy.

by Orest Kapor
Northern lights over mountains

Noc z 19 na 20 stycznia 2026 roku była dla polskich obserwatorów nieba jedną z najbardziej spektakularnych od lat. Zorza polarna rozlała się nad całym krajem — od Bałtyku po Tatry, widoczna nawet nad Krakowem i w przedmieściach Warszawy. Wcześniej podobnie wygląda była zorza z 10 maja 2024 roku, a naukowcy IMGW i Uniwersytetu Jagiellońskiego mówią wprost: to jeszcze nie koniec. Szczyt 25. cyklu słonecznego właśnie trwa, a 2026 rok wciąż daje realną szansę na kolejne takie widowiska.

W tym przewodniku zbieramy wszystko, co warto wiedzieć o zorzy polarnej 2026 w Polsce: kiedy jej szukać, gdzie w kraju są najlepsze warunki, jakie aplikacje sprawdzać i jak zrobić zdjęcie, z którego będziesz dumny — nawet jeśli masz tylko telefon. Jeśli interesuje cię też, jak aktywność geomagnetyczna wpływa na samopoczucie (bo te same zjawiska, które rozświetlają niebo, potrafią dać się we znaki ludziom wrażliwym na pogodę), zajrzyj do naszego materiału Burze magnetyczne w maju 2026 w Polsce — daty, objawy i co robić, by czuć się lepiej.

Zorza polarna nad Polską w 2026 w skrócie

  • Słońce jest w pobliżu szczytu 25. cyklu słonecznego, co oznacza największą od kilkunastu lat liczbę silnych burz geomagnetycznych.
  • Dla obserwacji z Polski kluczowy jest indeks Kp: od Kp 5 zorza może być widoczna na północy kraju, od Kp 6 — w centrum, od Kp 7 — w całej Polsce.
  • Najlepszy sezon: od września do marca, najlepsze godziny: 22:00 – 02:00.
  • Najlepsze regiony do obserwacji: Pomorze, Warmia, Mazury, Suwalszczyzna, Kaszuby — tam najmniejsze zanieczyszczenie światłem i najbliżej pasa zorzowego.
  • Do fotografii wystarczy telefon z trybem nocnym i statyw, ale aparat z manualnym trybem daje nieporównywalnie lepsze rezultaty.
  • Tegoroczna silna zorza z 19 – 20 stycznia 2026 roku udowodniła, że warto mieć plan gotowy na alert — zjawisko rozwija się w ciągu godzin.

Czym jest zorza polarna i dlaczego jej nie widać nad Polską codziennie

Zorza polarna (aurora borealis na półkuli północnej, aurora australis na południowej) powstaje w wyniku zderzenia wysokoenergetycznych cząstek wiatru słonecznego z atomami gazów w ziemskiej atmosferze. Gdy cząstki — głównie elektrony i protony — uderzają w tlen i azot na wysokości 80 – 500 km, atomy gazów zostają wzbudzone i oddają energię w postaci światła. Tlen świeci na zielono (na niższych wysokościach) i czerwono (wyżej), azot daje niebieskie i fioletowe odcienie.

Standardowo zjawisko koncentruje się w tzw. owalu zorzowym — pierścieniowym pasie wokół biegunów magnetycznych Ziemi, widocznym głównie w Arktyce i Antarktyce. Polska leży na południe od tego owalu, więc żeby zjawisko było widoczne nad naszym krajem, burza geomagnetyczna musi być na tyle silna, by rozszerzyć owal w stronę niższych szerokości geograficznych. Innymi słowy: potrzebujemy wyraźnie mocniejszego impulsu od Słońca niż mieszkańcy Norwegii czy Islandii.

To, co zmieniło się w ostatnich latach, to aktywność słoneczna. Słońce przechodzi przez 11-letnie cykle aktywności; 25. cykl rozpoczął się w 2019 roku i osiągnął maksimum około 2024 – 2025. W 2026 roku jesteśmy na opadającym zboczu szczytu, ale aktywność wciąż jest na tyle wysoka, że pojedyncze wyrzuty masy koronalnej potrafią wywołać burze geomagnetyczne kategorii G3 – G5, przy których zorza dociera nad Polskę.

Kiedy patrzeć na zorzę polarną w Polsce

Sezon i miesiące

Zorza polarna potrafi pojawić się o każdej porze roku, ale żeby ją zobaczyć, potrzebujesz przede wszystkim ciemnego nieba. W Polsce oznacza to sezon od września do marca — wtedy noce są wystarczająco długie, a biały okres letni (kiedy nawet o 1:00 nad ranem niebo nie ciemnieje w pełni) nie blokuje obserwacji. Najczęstsze zgłoszenia silnych zórz widocznych z Polski padają w okolicach równonocy — marzec i wrzesień — bo wtedy ziemskie pole magnetyczne jest ustawione tak, że cząstki słoneczne mają ułatwione zadanie.

Godziny nocne

Statystycznie najlepsze okno obserwacyjne to 22:00 – 02:00 czasu lokalnego, z pikiem między 23:00 a 00:30. To godziny, w których po pierwsze niebo jest najciemniejsze (słońce jest najgłębiej pod horyzontem), a po drugie twoje oczy zdążyły się zaadaptować do ciemności. Na pełną adaptację wzroku potrzeba około 20 – 30 minut, więc do miejsca obserwacyjnego warto dotrzeć z zapasem czasu.

Faza Księżyca — niedoceniany czynnik

Pełnia Księżyca potrafi całkowicie zepsuć obserwację słabszej zorzy. Jasne nocne niebo z pełnią nad horyzontem zmywa subtelne zielone łuny. Jeśli masz wybór, celuj w okres nowiu lub pierwszej kwadry, kiedy Księżyc jest nisko i zachodzi przed północą. Przed wyjazdem sprawdź fazę Księżyca w aplikacji pogodowej lub na timeanddate.com.

Indeks Kp — jedna liczba, która decyduje o wszystkim

Jeśli chcesz serio polować na zorzę, musisz rozumieć indeks Kp. To globalny wskaźnik aktywności geomagnetycznej w skali od 0 do 9, aktualizowany co 3 godziny. Publikuje go amerykańskie NOAA Space Weather Prediction Center, a polskie serwisy (meteo.imgw.pl, alertzorzowy.pl) korzystają z tych samych danych.

Indeks KpCo to oznacza dla obserwacji w Polsce
Kp 0 – 3Brak aktywności. Zorza widoczna tylko za kołem podbiegunowym.
Kp 4Spokojnie. Szansa tylko w dalekiej Norwegii, Szkocji.
Kp 5 (burza G1)Wstępna szansa na łunę na horyzoncie na krańcowej północy Polski (Hel, Mierzeja, Suwalszczyzna).
Kp 6 (burza G2)Realna szansa w całej północnej i środkowej Polsce. Zorza widoczna jako łuna lub słupy nad horyzontem.
Kp 7 (burza G3)Zorza widoczna z większości kraju, także z południa. W ciemnym miejscu — intensywne kolory.
Kp 8 (burza G4)Spektakularne zjawisko nawet z miast, zorza dociera do południa Polski.
Kp 9 (burza G5)Zjawisko historyczne — zorza może być widoczna nad Tatrami, Sudetami, Bieszczadami.

Ważne: sam Kp to tylko część równania. Równie ważny jest parametr Bz (składowa południowa pola magnetycznego wiatru słonecznego). Gdy Bz jest ujemny (skierowany na południe, zapisywany jako „Bz negative” lub z minusem), pole magnetyczne Słońca łatwiej łączy się z ziemskim i cząstki efektywnie wpadają w górne warstwy atmosfery. Gdy Bz jest dodatni — nawet przy wysokim Kp zorzy może nie być. Aplikacje takie jak SpaceWeatherLive pokazują obie wartości w czasie rzeczywistym.

Gdzie zobaczyć zorzę polarną w Polsce — najlepsze lokalizacje

Gdzie zobaczyć zorzę polarną w naszym kraju? Dwie zasady ogólne. Pierwsza: im dalej na północ, tym lepiej (geograficznie jesteśmy bliżej pasa zorzowego). Druga: uciekaj od zanieczyszczenia światłem. Obie zasady prowadzą do tych samych miejsc — Pomorze, Warmia, Mazury, Suwalszczyzna, Kaszuby, Podlasie.

Północny pas: Pomorze, Półwysep Helski, Mierzeja Wiślana

Hel i Mierzeja Wiślana to najbardziej wysunięte na północ punkty, do których łatwo dojechać bez kilkugodzinnej wyprawy w głąb kraju. Plaże mają otwarty horyzont na północ — absolutna podstawa przy obserwacji zorzy. Brak przeszkód terenowych, morze pochłania część światła z cywilizacji, a o tej porze roku plaże są praktycznie puste.

Konkretne miejsca: plaża w Helu przy cyplu, Mierzeja Wiślana przy Kątach Rybackich i Krynicy Morskiej, wybrzeże koło Jastrzębiej Góry i Jarosławca. Wszędzie można spokojnie ustawić statyw i pracować.

Warmia i Mazury — jeziora i puste pola

Jeziora mazurskie oferują to, czego brakuje w wielu innych regionach: szerokie, otwarte przestrzenie z widokiem na północ, bez miast w najbliższej okolicy. Najlepsze lokalizacje to brzegi jeziora Śniardwy, okolice Mikołajek, Rucianego-Nidy, Wilkasów. Latem jezioro odbija niebo, dając dodatkowy efekt wizualny na zdjęciach.

Suwalszczyzna i Wigierski Park Narodowy

Region o jednym z najniższych w Polsce poziomie zanieczyszczenia świetlnego. Wigry, Puńsk, Sejny, Hańcza — miejsca, w których rozgwieżdżone niebo jest oczywistością, a nie ewenementem. To także jeden z najzimniejszych regionów kraju, więc przygotuj się dobrze termicznie.

Bieszczady — Międzynarodowy Park Gwiezdnego Nieba

Od 2013 roku Bieszczadzki Park Narodowy wraz z sąsiednim Narodowym Parkiem Połoniny na Słowacji tworzą Międzynarodowy Rezerwat Ciemnego Nieba. To jeden z dwóch takich obszarów w Polsce (drugi to Izerski Park Ciemnego Nieba w Karkonoszach). Niebo nad Bieszczadami jest tak ciemne, że Droga Mleczna rzuca cień. Przy wyjątkowo silnej zorzy (Kp 7+) zjawisko bywa widoczne nawet z południa Polski — w 2024 roku wielu fotografów uchwyciło zorzę właśnie znad połonin.

Izerski Park Ciemnego Nieba

Obszar w Górach Izerskich, pierwszy międzynarodowy rezerwat ciemnego nieba w Europie Środkowej, z oficjalnym certyfikatem od 2009 roku. W lepiej znanym Jakuszycach niebo jest na tyle ciemne, że widać galaktykę M31 w Andromedzie gołym okiem. Przy silnej burzy geomagnetycznej zorza jest tu widoczna — co potwierdzają zdjęcia z 10 maja 2024 i 19 stycznia 2026.

Kaszuby i Bory Tucholskie

Alternatywa dla klasycznego „morza” na Pomorzu — lasy i jeziora kaszubskie oferują bardzo podobne warunki, ale z mniejszą liczbą turystów. Wdzydze, Kaszubski Park Krajobrazowy, okolice Kościerzyny — tam zorzę polarną z 19 stycznia 2026 roku fotografowano spokojnie z brzegów jezior.

Zanieczyszczenie świetlne — dlaczego miasto nie jest opcją

Nawet umiarkowana zorza polarna potrafi być nadziwkim widowiskiem w miejscu ciemnym, a jednocześnie zupełnie niewidoczna 30 kilometrów dalej w pobliżu latarni ulicznych. Zanieczyszczenie świetlne — łuna miejskich świateł odbijająca się od atmosfery — to największy wróg obserwatora. W Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu zorza polarna jest widoczna tylko przy bardzo silnych burzach (Kp 8+).

Do sprawdzenia poziomu zanieczyszczenia świetlnego w danej lokalizacji warto zajrzeć na mapy darksitefinder.com lub lightpollutionmap.info. Kolor zielony i granatowy oznacza ciemne obszary, czerwony i żółty — strefy silnie zanieczyszczone. Zasada kciuka: z każdych 50 km od dużego miasta poziom zanieczyszczenia spada o jeden stopień.

Aplikacje i narzędzia do prognozowania zorzy polarnej

Dobra prognoza zorzy polarnej to nie jedna aplikacja, ale zestaw narzędzi. Żadna pojedyncza apka nie daje 100 % pewności, ale ich kombinacja pozwala zawczasu zareagować, gdy warunki zaczną się układać.

Podstawowy zestaw — darmowy i wystarczający

  • SpaceWeatherLive (strona i aplikacja na Android/iOS) — aktualne wartości Kp, Bz, wiatru słonecznego, prognozy 3-dniowe. Najpełniejsze źródło danych w jednym miejscu.
  • alertzorzowy.pl — polski portal z alertami w formie push i mejla, gdy warunki sprzyjają obserwacji z Polski.
  • meteo.imgw.pl — oficjalne dane IMGW o aktywności geomagnetycznej.
  • NOAA SWPC (swpc.noaa.gov) — źródłowe dane amerykańskiej agencji pogodowej. Strona po angielsku, ale mapy i wykresy są uniwersalne.
  • My Aurora Forecast (aplikacja mobilna) — prosty interfejs, powiadomienia o wzroście Kp, czasem wyprzedza ogólnopolskie alerty o kilka minut.
  • Ventusky lub Clear Outside — prognozy zachmurzenia w wysokiej rozdzielczości, niezbędne do weryfikacji, czy niebo będzie się nadawało.

Jak czytać prognozy — praktyczny przewodnik

Kiedy NOAA wydaje tzw. G2 Watch lub G3 Watch na najbliższe 24 – 48 godzin, to konkretny sygnał do planowania wyjazdu. Wcześniej — gdy na Słońcu obserwuje się silny rozbłysk klasy X i związany z nim wyrzut masy koronalnej (CME) skierowany w stronę Ziemi — masz 1 – 3 dni na przygotowanie. Sam moment uderzenia CME i wynikająca z niego burza geomagnetyczna zwykle trwa od kilkunastu godzin do 2 – 3 dób.

Jak sfotografować zorzę polarną aparatem

Jak sfotografować zorzę polarną z dobrym efektem? Podstawowa zasada: aparat w trybie manualnym, statyw obowiązkowy, obiektyw jak najjaśniejszy i szerokokątny. Poniżej wyjściowe ustawienia, które sprawdzają się dla większości scenariuszy.

Ustawienia wyjściowe

  • Tryb aparatu: manualny (M). Tylko wtedy masz kontrolę nad wszystkimi parametrami.
  • Przysłona: jak najszersza, jaką pozwala obiektyw — f/1.4, f/2, f/2.8. Akceptowalne są f/3.5 i f/4, ale wymagają dłuższych czasów.
  • ISO: punkt wyjścia 1600 – 3200. Przy intensywnej zorzy można zejść do 800 – 1000. Przy słabej łunie podnieś do 4000 – 6400.
  • Czas naświetlania: 5 – 15 sekund dla statycznej zorzy, 2 – 5 sekund dla zorzy ruchomej (gdy widzisz, że „tańczy”). Długie czasy (20+ sekund) zamieniają tańczącą zorzę w rozmazaną plamę.
  • Balans bieli: manualnie 3300 – 4000 K. Automatyczny WB często psuje kolory zorzy, przesuwając je w stronę pomarańczowo-czerwoną.
  • Ostrość: manualna, ustawiona na nieskończoność. Autofokus w ciemnościach zwykle nie trafia.
  • Format pliku: RAW. Zorza polarna ma duży zakres tonalny i różne kanały kolorów; JPG obcina ci możliwości przy obróbce.

Sprzęt, który warto mieć

  • Statyw — obowiązkowy, bez kompromisu. Nie musi być drogi; 40 – 150 zł wystarczy do małych aparatów.
  • Wyzwalacz zdalny lub samowyzwalacz 2-sekundowy — eliminuje drgania przy naciskaniu spustu.
  • Obiektyw szerokokątny — 14 – 24 mm na pełnej klatce albo 10 – 18 mm na APS-C. Zorza zajmuje spory kawałek nieba, wąski kadr obetnie najciekawsze fragmenty.
  • Zapasowe baterie — zimno dramatycznie skraca ich żywotność. Drugi komplet to standard.
  • Latarka czołowa z czerwonym światłem — białe światło rujnuje adaptację wzroku sąsiednim obserwatorom.

Praktyka w terenie

Po ustawieniu wszystkich parametrów zrób zdjęcie testowe i sprawdź histogram. Jeśli obraz jest ciemny (histogram pchnięty w lewo), zwiększ ISO albo czas. Jeśli przepalony (pchnięty w prawo z przepaleniami — zwykle po zbyt długim czasie), skróć ekspozycję. Nigdy nie skracaj czasu poniżej 2 sekund — poniżej tego efekty zorzy są zwykle niewystarczająco wyraźne.

Warto eksperymentować z kompozycją. Sama zorza w pustym kadrze bywa mało interesująca. Dodaj pierwszy plan: drzewo, skałę, jezioro, samotny dom. Refleksy zorzy na wodzie jeziora to jedne z najbardziej wdzięcznych ujęć, jakie można zarejestrować.

Zdjęcia zorzy polarnej smartfonem — czy to ma sens

W 2026 roku ma. Smartfony flagowe z trybem nocnym (iPhone od modelu 11, Samsung Galaxy S21 i nowsze, Google Pixel 6 i nowsze, Xiaomi 12 Pro i nowsze, Huawei P50 i nowsze) radzą sobie z niską intensywnością światła zaskakująco dobrze. Często rejestrują kolory zorzy bardziej intensywnie, niż widać je gołym okiem, bo akumulują światło przez 6 – 30 sekund jednego „zdjęcia”.

Ustawienia na smartfonie

  • Tryb nocny — włącz go, jeśli telefon automatycznie nie włączył.
  • Tryb profesjonalny (Pro / Expert) — ustaw ISO 800 – 3200, czas 5 – 15 sekund, ostrość ręczna na nieskończoność.
  • Stabilizacja — telefon na statywie lub na stabilnej powierzchni. Bez tego każde zdjęcie wychodzi poruszone.
  • Wyzwalanie opóźnione 2 – 3 sekundy — eliminuje drgania po dotknięciu ekranu.
  • Format RAW (jeśli dostępny w trybie Pro) — daje szansę na dobrą obróbkę w Lightroom Mobile, Snapseed albo VSCO.

Ograniczenie smartfona: im ciemniejsza zorza, tym słabiej radzi sobie z detalami. Przy silnej burzy geomagnetycznej (Kp 7 – 8) różnica między zdjęciem ze smartfona a pełnoklatkowym aparatem DSLR bywa widoczna tylko przy powiększeniu. Przy słabej łunie — aparat nadal wygrywa.

Co wziąć na wyjazd w poszukiwaniu zorzy

  • Ubranie wielowarstwowe. Pamiętaj, że będziesz stać w jednym miejscu przez godzinę lub dłużej w zimnie, więc nawet październikowy chłód staje się przenikliwy.
  • Czapka, rękawiczki kompatybilne z ekranem dotykowym (do obsługi telefonu bez ściągania), grube skarpetki.
  • Powerbank — zimno drenuje baterie w telefonie i aparacie.
  • Termos z gorącą herbatą lub kawą. Godzina stania w mroku bez czegoś ciepłego to test dla cierpliwości.
  • Koc lub karimata pod stopy — stanie na zmarzniętym gruncie wychładza szybciej niż się wydaje.
  • Aparat, obiektywy, statyw, wyzwalacz, zapasowe baterie, karty pamięci.
  • Mapa okolicy (offline, bo sygnał internetowy w głębi Mazur bywa zawodny) albo pobrana mapa z Google Maps.
  • Latarka czołowa z trybem czerwonym.

Alternatywa: wyjazd za kołem podbiegunowym

Jeśli chcesz mieć prawie pewność zobaczenia zorzy, polowanie w Polsce zastąp wyjazdem na północ Europy. Miesiące: październik – marzec. Najlepsze kierunki:

  • Tromsø, Norwegia — baza popularnych wycieczek, łatwo zorganizować przewodnika aurora-huntera.
  • Laponia Fińska (Rovaniemi, Ivalo, Saariselkä) — szklane iglu do spania pod niebem, ciemne noce od września do kwietnia.
  • Abisko w Szwecji — znane z najmniejszej liczby zachmurzonych nocy w sezonie.
  • Islandia — dobra opcja dla osób, które chcą zorzę w spektakularnych krajobrazach lodowców i wodospadów.

Pamiętaj, że do wyjazdów poza UE potrzebujesz paszportu. Szczegóły we wniosku i procedurze znajdziesz w naszym przewodniku Jak wyrobić paszport w Polsce w 2026 roku: wniosek, opłaty i terminy. Dla Norwegii i Islandii (kraje EFTA) warto mieć też EKUZ jako zabezpieczenie zdrowotne.

Najczęstsze pytania o zorzę polarną nad Polską

Czy zorzę polarną widać gołym okiem w Polsce, czy tylko na zdjęciach?

To zależy od siły burzy. Przy Kp 5 – 6 zorza jest często widoczna gołym okiem jako bladozielona lub różowa łuna nad północnym horyzontem, z ruchomymi słupami. Przy Kp 7 – 8 kolory są intensywniejsze i dynamika wyraźniejsza. Przy słabszych burzach zorza bywa zauważalna głównie na zdjęciach — aparat gromadzi światło dłużej i rejestruje to, czego oko nie widzi.

Czy zorza polarna jest niebezpieczna?

Samo zjawisko nie. Burze geomagnetyczne, które ją wywołują, mogą wpływać na systemy satelitarne, sieci energetyczne i łączność radiową, ale dla pojedynczego obserwatora stojącego na plaży czy nad jeziorem to czysta przyjemność wizualna. Osoby wrażliwe na zmiany pogody mogą odczuwać objawy podobne do migreny w dniach silnej aktywności.

Czy mogę zobaczyć zorzę polarną z okna w mieście?

Teoretycznie tak, ale w praktyce rzadko. Zanieczyszczenie świetlne w miastach zwykle zmywa zjawisko. Podczas wyjątkowej zorzy z 10 maja 2024 roku niektórzy obserwatorzy widzieli zorzę nawet z warszawskich dachów — ale to wyjątek, nie reguła. Zawsze warto pojechać poza miasto.

Ile trzeba czekać w miejscu, żeby zobaczyć zorzę?

Zwykle 30 minut do 2 godzin aktywnego obserwowania. Sama zorza potrafi pojawić się, zniknąć i wrócić w ciągu kilkunastu minut. Cierpliwość zwykle się opłaca — wielu obserwatorów opisuje, że po godzinie spokojnej nudy nagle niebo „wybucha”.

Czy zorzę można przewidzieć z kilkudniowym wyprzedzeniem?

Dokładnie — nie. Z wyprzedzeniem 1 – 3 dni NOAA daje prognozy typu „G2 Watch” na konkretny dzień, ale one mówią o prawdopodobieństwie burzy geomagnetycznej, a nie o jej dokładnej sile czy zasięgu. W ciągu 3 – 6 godzin przed uderzeniem CME w Ziemię dane z satelity DSCOVR dają bardzo dokładną prognozę. Śledź SpaceWeatherLive w ten dzień.

Czy lepiej jechać samemu czy z przewodnikiem?

W Polsce zorzy polarnej szuka się na własną rękę — profesjonalni „aurora hunters” działają głównie w Skandynawii i na Islandii. Warto za to dołączyć do polskich grup fotograficznych na Facebooku (np. „Zorza polarna w Polsce”, „Łowcy zorzy”), gdzie członkowie dzielą się alertami w czasie rzeczywistym.

Czy warto kupować drogą aplikację premium z alertami?

Zwykle nie. Darmowe wersje SpaceWeatherLive, My Aurora Forecast i alertzorzowy.pl wystarczają do większości zastosowań. Premium dodaje dokładniejsze prognozy lokalnej pogody i mapy zanieczyszczenia światła, ale te informacje można zdobyć gdzie indziej bezpłatnie.

Podsumowanie: jak nie przegapić zorzy w 2026

Reszta 2026 roku jeszcze daje realną szansę na silne zorze nad Polską — aktywność Słońca powoli opada, ale wciąż jest na tyle wysoka, by kilka burz kategorii G3 – G4 uderzyło nas w najbliższych miesiącach. Styczniowa zorza z tego roku pokazała, że zjawisko potrafi zaskoczyć — wystarczyło, że niebo okazało się bezchmurne, a miliony Polaków zobaczyły widowisko, którego nie widzieli wcześniej w życiu.

Twój plan w trzech krokach. Po pierwsze — zainstaluj SpaceWeatherLive i włącz powiadomienia. Po drugie — miej gotową lokalizację z otwartym północnym horyzontem w odległości do 90 minut drogi od domu, najlepiej bez zanieczyszczenia światłem. Po trzecie — trzymaj w torbie latarkę, statyw i zapas baterii, żebyś mógł wyjechać w ciągu 30 minut od otrzymania alertu.

Reszta to kwestia szczęścia i dobrej pogody. Ale im lepiej przygotowany jesteś, tym mniej szczęścia potrzebujesz.

Podobne publikacje